Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20. Trener Ukrainy przestrzega przed meczem 1/8 finału z Panamą

Dziś o godzinie 17.30, w jednym z trzech poniedziałkowych meczów 1/8 młodzieżowego mundialu w Polsce, reprezentacja Ukrainy zmierzy się z Panamą. Nasi wschodni sąsiedzi stoją przed sporą szansą awansu do ćwierćfinału MMŚ, jednak ich trener Ołeksandr Petrakow przestrzega przed zbytnim optymizmem.

MŚ U-20 - sprawdź szczegóły

Reklama

Ukraińcy w dobrym stylu awansowali do czołowej szesnastki mistrzostw, wygrywając grupę D z siedmioma punktami na koncie przed USA, Nigerią oraz Katarem. Dzisiaj w Tychach przyjdzie im się zmierzyć z trzecim zespołem z grupy E Panamą, która w tabelce zespołów z najlepszym bilansem z trzecich miejsc sensacyjnie wyprzedziła mistrzów Europy Portugalczyków, w barwach których widzieliśmy takich zawodników, jak grającego w Manchesterze United Diego Dalota czy pomocnika Benfiki Gedsona Fernandesa, za którego Tottenham oferuje lizbońskiemu klubowi 38,5 mln funtów.

W kadrze Ukrainy takich gwiazd nie ma. Na razie wyróżnia się środkowy obrońca Denys Popow, który na swoim koncie ma dwa gole, ale póki co w swoim Dynamie Kijów nie gra w pierwszym zespole. Pokazuje się też skrzydłowy Danyło Sikan, który w kwietniu skończył 18 lat.

Nasz wschodzi sąsiad jest zdecydowanym faworytem do awansu do ćwierćfinałów MMŚ. Selekcjonera ukraińskiej młodzieżówki Ołeksandra Petrakowa pytamy, jaki jest cel jego drużyny w tegorocznym mundialu. - Wygrać kolejny mecz - mówi krótko Mistrz Sportu ZSRR i były obrońca kilku ukraińskich klubów, który z juniorskimi i młodzieżowymi reprezentacjami Ukrainy pracuje już blisko od dekady.

Pytany o to, co znaczy pierwsze miejsce w grupie D, Petrakow mówi. - W 2015 też wyszliśmy z pierwszego miejsca. To nie znaczy wiele. Dalej trzeba być w formie, dalej trzeba wygrywać, żeby liczyć się w turnieju - podkreśla.

Na mistrzostwach cztery lata temu, które rozegrano na boiskach Nowej Zelandii, Ukraina też wyszła z pierwszego miejsca w grupie, także przed Stanami Zjednoczonymi, jak teraz. Tyle, że w 1/8 lepsza, w serii rzutów karnych, okazała się niedoceniona reprezentacja Senegalu, która później doszła aż do półfinału, kończąc turniej na czwartym miejscu. Reprezentacja "Młodych Lwów Terangi" awansowała wtedy z trzeciego miejsca, jak Panama teraz. Trener Petrakow wie więc co mówi, mając doświadczenie z przeszłości i przestrzegając przed lekceważeniem niedocenionego rywala.

Meczu Ukraina - Panama zostanie rozegrany na stadionie w Tychach. W pozostałych dwóch dzisiejszych meczach 1/8 MMŚ, Urugwaj gra z Ekwadorem w Lublinie, początek godz. 17.30, a w Łodzi Senegal z Nigerią. To drugie spotkanie w Łodzi o godz. 20.30. Jutro pozostałe trzy mecze 1/8 mistrzostw.  

Michał Zichlarz     

Dowiedz się więcej na temat: mś u-20