Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20. Reprezentacja Polski. Walukiewicz z urazem

Bez podstawowego obrońcy Sebastiana Walukiewicza trenowała w piątek piłkarska reprezentacja Polski do lat 20. Nie wiadomo jeszcze, czy z powodu urazu głowy zawodnik będzie mógł wystąpić w niedzielnym meczu mistrzostw świata z Tahiti w Łodzi.

19-letni środkowy obrońca, który latem przeniesie się z Pogoni Szczecin do włoskiego Cagliari Calcio, doznał urazu głowy po zderzeniu z rywalem w inauguracyjnym meczu rozgrywanego w Polsce młodzieżowego mundialu. Gospodarze imprezy ulegli w nim w czwartek w Łodzi Kolumbii 0-2. Walukiewicz w takcie drugiej połowy zszedł z boiska, a następnie trafił na badania do szpitala.

Reklama

- Sebastian wrócił do nas przed godz. 1 w nocy. Jest trochę obolały, ma siniaka, pozostaje pod obserwacją lekarzy. W piątek miał dzień wolny, decyzja co jego gry przeciwko Tahiti zapadnie w sobotę wieczorem. Innych problemów zdrowotnych w kadrze nie ma - poinformował na konferencji prasowej w piątek Michał Zachodny ze sztabu reprezentacji Polski do lat 20.

Dodał, że tego dnia kadrowicze mieli trening regeneracyjny w hotelu, oraz wyrównawczy na boisku dla piłkarzy, którzy grali mniej. Kolejne zajęcia zaplanowano na sobotę.

Trener Jacek Magiera już po przegranym meczu z Kolumbią zapowiedział zmiany w składzie na drugie grupowe spotkanie. - Trzeba zamknąć to, co się wydarzyło. Będziemy szukać teraz rozwiązań, zmian w składzie, żeby z reprezentacją Tahiti zagrać skutecznie i wygrać - mówił szkoleniowiec. Zapewnił, że zna tych chłopaków i wierzy, że szybko podniosą się po porażce.

- Nie ma mowy, żebyśmy spuścili głowy. Z takimi sytuacjami trzeba sobie poradzić. Sztuką jest podnieść się po takiej porażce. Z naszej strony zrobimy wszystko, aby ta drużyna cały czas była +pod prądem+, żeby cały czas była na odpowiednim poziomie motywacji. Realny pozostaje nasz cel wyjścia z grupy. W żadnym wypadku nie będziemy się poddawać - zapewnił opiekun "Biało-Czerwonych".

Magiera liczy, że w starciu z Tahiti polska drużyna będzie miała takie samo wsparcie z trybun, jak w czwartek, kiedy dopingowało ją ponad 17 tysięcy kibiców. - Są nam bardzo potrzebni, bo wspólnie możemy ten nasz mały cel osiągnąć. Nie skreślajmy tej drużyny i tych młodych chłopaków. Dajmy im szansę na rehabilitację w najbliższych dniach - dodał.

Zespół Tahiti w pierwszym meczu MŚ U-20 przegrał z Senegalem 0-3. Niedzielny mecz na stadionie Widzewa w Łodzi rozpocznie się o godz. 20.30.

Bartłomiej Pawlak

Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Walukiewicz | mś u-20