Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20. Polska - Kolumbia 0-2 w meczu grupy A

Polska nie była faworytem tego meczu, ale spokojnie mogła go zremisować. Po szkolnym błędzie lidera defensywy Sebastiana Walukiewicza Ivan Angulo strzelił bramkę, a w doliczonym czasie Luis Sandoval przypieczętował wygraną Kolumbii drugim trafieniem. W niedzielę "Biało-Czerwoni" zmierzą się z Tahiti. Na stadionie Widzewa "Orłów" wspierało ponad 17 tys. widzów.

Kliknij, by przejść do relacji na żywo z meczu Polska - Kolumbia

Relacja z meczu Polska - Kolumbia dla urządzeń mobilnych

Reklama

Kolumbia w eliminacjach do MŚ U-20 wyprzedziła m.in. Brazylię i całkiem słusznie jest typowana do wygrania Grupy A. Zadaniem Polaków jest walka o awans z drugiego miejsca, o które będziemy się bić z Senegalem (dziś rozgromił w Lublinie Tahiti 3-0).

Krótkie, skromne otwarcie, na trybunie honorowej prezes PZPN-u Zbigniew Boniek z szefem FIFA Giannim Infantino i - co najważniejsze - całe rodziny, dzieci i kobiety na trybunach stadionu Widzewa - tak oficjalnie rozpoczęto MŚ do lat 20, po raz pierwszy rozgrywane w naszym kraju.

Polacy zaczęli stremowani dali się zamknąć na własnej połowie. Prawą stroną pod pole karne wjeżdżali im Anderson Arroyo z Ivanem Angulo. Po kwadransie jednak zespół Jacka Magiery opanował sytuację, wyszedł wyżej, przypomniał sobie o ataku. Szkoda tylko, że "Biało-Czerwoni" sami podarowali rywalom pierwszego gola. W niegroźnej sytuacji lider naszej defensywy - Sebastian Walukiewicz chciał podać do Jana Sobocińskiego, ale uczynił to zbyt ślamazarnie, zbyt czytelnie. Szybki jak strzała Angulo przechwycił piłkę i miał autostradę do bramki. Z łatwością pokonał Radosława Majeckiego.

Po tej bramce trybuny zamarły, ale tylko na kilka minut, by ruszyć ze zdwojoną energią i napędzać zespół.

Poza gafą stopera Pogoni pod bramką Polaków nie działo się nic. Dla uczciwości dodajmy, że Kevin Mier w bramce Kolumbii też się setnie wynudził. Musiał interweniować tylko po zbyt głębokim dośrodkowaniu Tomasza Makowskiego. Kapitan młodych "Orłów" próbował rozruszać akcje w drugiej linii, lecz często holował piłkę. Tylko raz naszym wyszła seria podań na jeden kontakt, ale i ona nie dała gola, gdyż zawiodło ostatnie zagranie.

W 39. min sędzia Mustapha Ghorbal konsultował się z VAR-em, by sprawdzić, czy nie powinien podyktować rzutu karnego, po wślizgu Bartosza Slisza w nogi Juana Hernandeza.

Polacy zdrzemnęli się też na początku II połowy. Strata Slisza oznaczała drugą stuprocentową sytuację Angulo, jednak skrzydłowego Kolumbii zatrzymał wyjściem z bramki Radosław Majecki.

"Walczyć Polska, walczyć!" - poniosło z trybun. Zanim piłkarze wcielili ten okrzyk w życie, trener Magiera musiał zastąpić kontuzjowanego Walukiewicza Jakubem Bednarczykiem.

Gospodarze próbowali przedostać się na teren rywala ofensywnymi wejściami bocznych obrońców, ale na prawej stronie Serafin Szota przegrywał pojedynki biegowe z Luisem Sinisterrą. Znacznie lepiej radził sobie na lewej flance Adrian Stanilewicz, choć i on szybkością nie dorównywał Angulo, z którym toczył pojedynki.

Ten, który miał nam najbardziej zagrażać - Hernandez, grający na co dzień w Primera Division - pierwszy Kolumbijczyk, który strzelił bramki na Camp Nou i Santiago Bernabeu w Łodzi nic nie zdziałał. Po godzinie zastąpił go Luis Sandoval, który niemal od razu miał dobrą okazję, lecz kopnął w środek i Majecki złapał piłkę.

Jakub Bednarczyk ożywił poczynania Polaków dwoma ofensywnymi wycieczkami prawą flanką i celną główką po rzucie rożnym, po której piłka leciała zbyt wolno, bo zaskoczyć Miera.

Kolumbijczycy w końcówce przeważali, co powinien potwierdzić bramką Brayan Vera, który z narożnika pola karnego uderzył obok słupka dalszego rogu. Za moment Johan Carbonero trafił w słupek! W rewanżu Makowski uderzył z dystansu, lecz niecelnie.

Na ostatnie osiem minut trener Magiera delegował drugiego napastnika - Adriana Benedyczaka, chcąc wykorzystać jego wzrost w polu karnym.

Najbardziej odstawaliśmy od rywala pod względem szybkości. Było to idealnie widoczne w 84. min, gdy świeży, wprowadzony 17 minut wcześniej Marcel Zylla dostał dobre, prostopadłe podanie, lecz w pojedynku biegowym "połknął" go grający od początku, angażujący się w ofensywne wyprawy Anderson Arroyo.  Z szybkością trzeba się urodzić, trzeba też nad nią pracować codziennie.

W doliczonym czasie liczyliśmy na zryw Polaków, ale zamiast tego mieliśmy drugą bramkę dla rywala. Dominację Kolumbii potwierdził Sandoval, z bliska dobijając do bramki po strzale Carbonero.

Grupa A MŚ U-20

Polska - Kolumbia 0-2 (0-1)

Bramki:

0-1 Ivan Angulo (23.), 0-2 Luis Sandoval (90.+3)

Polska: Majecki - Szota, Walukiewicz (54. Bednarczyk), Sobociński, Stanilewicz - Kopacz, Makowski, Slisz, Bogusz (67. Zylla), Puchacz (82. Benedyczak) - Stefczyk.

Kolumbia: Mier - Arroyo, Reyes (90.+1 Teran), Cuesta, Vera - Angulo (78. Carbonero), Alvardo, Balanta. Perea, Sinisterra - Hernandez (60. Sandoval).

Sędziował: Mustapha Ghorbal z Algierii.

Żółte kartki Vera (za faul na Puchaczu), Alvarado (za faul na Sliszu)

Widzów: 17463

Z Łodzi Michał Białoński, Piotr Jawor

MŚ do lat 20: wyniki, tabele, terminarz i strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Magiera