Reklama

Reklama

MŚ U-20 2019 w Polsce

MŚ U-20. Argentyna chce kolejnego złota

Reprezentacja Argentyny jest jednym z faworytów rozgrywanych w Polsce młodzieżowych mistrzostw świata. Już pierwszy mecz reprezentacji z Ameryki Południowej w Tychach przeciwko RPA pokazał, jak silną drużyną dysponuje trener Fernando Batista.

W kategorii 20-latków Argentyńczycy mistrzostwo zdobywali aż sześć razy. Po raz pierwszy w 1979 roku, kiedy gwiazdą zespołu był Diego Armando Maradona. Potem wygrywali  jeszcze w 1995, 1997, 2001, 2005 i 2007 roku. W dwóch ostatnich tytułach swój udział miał świetny Sergio Aguero.

Teraz znowu ma być walka o złoto. Nie ukrywają tego zawodnicy, nie ukrywa tego trener. Zapytany przez nas, po efektownie wygranym spotkaniu z RPA 5-2 w sobotę, o co grają Argentyńczycy trener Batista, były szkoleniowiec takich klubów, jak San Lorenzo i Argentinos Juniors powiedział: Przyjechaliśmy do Polski z marzeniem, żeby zajść w tych mistrzostwach jak najdalej. Powiedziałem zawodnikom, że przed nami siedem meczów finałowych i tak podchodzimy do każdego kolejnego czekającego nas spotkania. Pierwszy egzamin zdaliśmy pozytywnie, przed nami jednak kolejne - mówi selekcjoner argentyńskiej młodzieżówki, który po wysoko wygranym spotkaniu z RPA miał zadowoloną minę.

Reklama

- Jestem bardzo zadowolony i z wyniku i z gry prowadzonego przez siebie zespołu. Mimo naszej wysokiej wygranej wcale nie było to łatwe spotkanie, bo rywal prezentował się naprawdę dobrze. Były momenty, że musieliśmy się bronić i mieliśmy kłopoty. Nasz rywal nabrał rozpędu po wyrównującym trafieniu. Trzecia zdobyta przez nas bramka zdecydowała o wszystkim - komentował.

Świetnie grał zwłaszcza Esequiel Barco, który zdobył dwie bramki. To zawodnik, który na co dzień gra w amerykańskim Atlanta United, gdzie trenerem jest znany holenderski internacjonał Frank de Boer (112 meczów w kadrze "Oranje"). W drugiej połowie kapitalną zmianę dał wysoki napastnik Adolfo Gaich z San Lorenzo, byłego klubu selekcjonera. Fernando Batista ma w czym wybierać. - Trudno wybrać jedenastu zawodników, kiedy ma się do dyspozycji tylu wartościowych graczy. Każdy z nich ma swoją charakterystykę, jest szybki i posiada niesamowite możliwości. Mamy rzeczywiście bardzo mocny zespół, gdzie każdy piłkarz może zastąpić kolegę w zależności od sytuacji - podkreśla.

Kolejnym rywalem Argentyńczyków będzie we wtorek Portugalia, która swoje pierwsze spotkanie w grupie F wygrała 1-0 z Koreą Południową.

Michał Zichlarz, Tychy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje