Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Polska - Meksyk 0-1. Oceny "Biało-Czerwonych"

Zasłużone gwizdy pożegnały reprezentację Polski po poniedziałkowym spotkaniu w Gdańsku. Grająca w eksperymentalnym składzie drużyna narodowa przegrała 0-1 z Meksykiem. Występ "Biało-Czerwonych" oglądało się z dużym trudem. Jedynie postawa Macieja Makuszewskiego oraz Macieja Rybusa mogła sprawiać lekką radość. Reszta pokazała się ze słabej strony.

Wojciech Szczęsny - 3 - tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego to on zagrał od pierwszych minut, a nie Łukasz Fabiański. Przecież to właśnie ten drugi zawodnik regularnie występuje w klubie i na dodatek nie zawodzi w kadrze. W każdym razie Szczęsny nie mógł nic zrobić przy straconym golu, ale kilkukrotnie mógł lepiej zachować się przy wybiciach.

Tomasz Kędziora - 2 - obrońca Dynama Kijów zadebiutował w kadrze. Można było odnieść wrażenie, że sił starczyło mu na pierwszą połowę. W 20. minucie niespodziewanie znalazł się w dobrej sytuacji. Po zamieszaniu w polu karnym miał szansę na skuteczną dobitkę, ale kopnął w trybuny. Kilka razy włączał się w akcje ofensywne. To mógł być lepszy debiut.

Reklama

Artur Jędrzejczyk - 3 - Nawałka wie, na co może liczyć z jego strony. Zagrał przez 45 minut. Raz źle podał do Jacha, który jednak przytomnie się zachował i uniemożliwił rywalom skuteczną akcję.

Thiago Cionek - 2 - miał pecha przy straconej bramce. Wybijał piłkę spod nóg Aguino, ale zrobił to tak nieporadnie, że trafił nią w Linettego.Tak poleciała wprost do Jimeneza, który strzelił gola. To nie był koniec jego słabych zagrań. Wiele razy spóźniony i niepewny. Słaby występ. Oby zdarzały mu się one tyko w sparingach.

Jarosław Jach - 2 - bardzo dużo pochwał spadło na jego głowę po piątkowym debiucie w reprezentacji Polski. W tamtym meczu zagrał dobrze i jak sam mówił: jest gotowy i trener może na niego liczyć.  Tym razem mocno niepewny, elektryczny. Nie czuł się dobrze, gdy zabrakło obok Kamila Glika. Na pewno jednak zasługuje na powołania. Ma potencjał, ale to spotkanie mu nie wyszło.

Maciej Rybus - 4 - w piątek przeciwko Urugwajowi zupełnie niewidoczny w ofensywie, ale miał tego dnia więcej zadań obronnych. Tym razem od początku aktywny z lewej strony. W 7. minucie całkiem nieźle strzelał z rzutu wolnego, a ponad 20 minut potem przeprowadził świetną akcję, której nie wykorzystał Zieliński. W 57. minucie sam stworzył sobie jeszcze lepszą okazję. Jego kopnięcie dobrze jednak obronił prawą nogą Jose de Jesus Corona.

Piotr Zieliński - 3 - w 33. minucie miał świetną okazję do strzelenia gola. Po akcji Rybusa dostał podanie mniej więcej 11 metrów od bramki. Kopnął lewą nogą, a więc tą, którą zdobył już tyle pięknych bramek w Napoli. Tym razem zrobił to jednak fatalnie. Naprawdę od zawodnika, który ma potencjał wymagać trzeba więcej. Wprawdzie miał kilka zrywów, ale brakowało dokładności.

Krzysztof Mączyński - 2 - mocno przeciętny występ pomocnika Legii Warszawa. Wiele razy próbował podawać prostopadle do kolegów, ale w większości przypadków robił to strasznie niecelnie.

Karol Linetty - 2 - po raz kolejny dostał szansę w kadrze i znów praktycznie nie było go na murawie. W pierwszej połowie chyba nikt by nie zauważył, gdyby opuścił boisko. Kompletnie bezproduktywny w ataku i obronie. Po zmianie stron jednak pozostał na placu gry i nawet popisał się jednym strzałem. W 50. minucie całkiem ładnie po podaniu Makuszewskiego kopnął zza pola karnego. Dla pomocnika, który dostaje tak dobre recenzje w Serie A to jednak zbyt mało.

Maciej Makuszewski -  4 - człowiek, który chyba jako jedyny mógł uśmiechać się przegranym 0-4 niedawnym spotkaniu z Danią, od początku starcia w Gdańsku mocno się starał. I wychodziło mu to całkiem nieźle. Był naprawdę aktywy i stwarzał kolegom dobre okazje. To po jego podaniach fajne szanse mieli Linetty i Rybus. Często zmieniał strony boiska.

Jakub Świerczok - 2 - wydawało się, że nie pojawi się w wyjściowym składzie, ale dostał szansę od początku. Kilka razy nieźle się zastawiał, ale niewiele z tego wynikało. W 41. minucie zszedł z narożnika pola karnego do środka i strzelił. Zrobił to jednak po ziemi, a na dodatek zbyt słabo.

Rezerwowi:

Paweł Wszołek - 1 - był na murawie przez całą drugą połowę. Kompletnie bezbarwny. Tak po prawdzie, obecny tylko duchem. Raz próbował strzelić, ale został zablokowany.

Jakub Błaszczykowski - 3 - grał tylko kwadrans, ale to był ważny występ. Piłkarze VfL Wolfsburg w kadrze zaprezentował się po raz 97. I zrównał się w tej liczbie z Kazimierzem Deyną. Obaj zajmują teraz drugą lokatę w klasyfikacji wszech czasów za Latą i Żewłakowem.

Rafał Wolski - 3 - grał prawie pół godziny i próbował szarpać w ataku. Mocno chaotyczny. Ale nie można powiedzieć, że się nie starał.

Mariusz Stępiński - 1 - zawodnik Chievo Werona marzył, że końcu dostanie od selekcjonera więcej minut. Wiele razy przyjeżdżał na kadrę, ale zagrał w niej dotychczas tylko dwa króciutkie epizody. Teraz otrzymał prawie 20 minut. I to wszystko, co można o jego grze powiedzieć. Wejście za Świerczoka nie zmieniło nic.

Rafał Kurzawa - bez oceny - wielu liczyło, że najlepszy asystujący LOTTO Ekstraklasy dostanie szansę nawet od pierwszej minucie. Zawodnik Górnika Zabrze wszedł na boisko jednak dopiero na ostatnie kilka chwil. Miał jednak jedną szansę na dośrodkowanie świetnie ułożoną lewą nogą. Wyszło mu to jednak bardzo słabo.


Skala ocen: 6 - świetnie, 5 - bardzo dobrze, 4 - dobrze, 3 - dostatecznie, 2 - słabo, 1 - bardzo słabo.

Oceniał w Gdańsku - Krzysztof Srogosz