Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Polska - Korea Płd. Rafał Kurzawa jako lewy obrońca?

Już we wtorek o godzinie 20.45 reprezentacja Polski zmierzy się w towarzyskim meczu z Koreą Południową. Wciąż trwają poszukiwania optymalnego ustawienia. Na przedmeczowej konferencji prasowej analityk reprezentacji Hubert Małowiejski odpowiadał na pytanie, czy Rafał Kurzawa mógłby być kandydatem do gry na lewej obronie.

- Korea jest kolejnym przeciwnikiem z którym przygotowujemy się do finałów mundialu. Reprezentuje kontynent azjatycki, ma podobny styl do innych drużyn z tego kontynentu. Na pewno znajdziemy sporo rzeczy podobnych Korei Południowej do Japonii - mówił analityk reprezentacji Hubert Małowiejski na przedmeczowej konferencji.

- Prezentują zupełnie inny styl gry niż Nigeria, choć ich poziom jest zbliżony. Cechują się jednak inną charakterystyką. Opierają grę na szybkiej wymianie podań, dobrze organizują grę. Kolejny raz wywalczyli awans na MŚ, w sparingach potrafili pokonać m.in. Kolumbię. Ostatnio przegrali, ale to nie oddawało przebiegu meczu. Mają w swoich szeregach duże gwiazdy, piłkarzy z Tottenhamu, Swansea City, Bundesligi, czy Ligue 1 - tak Małowiejski oceniał reprezentację Korei Południową.

Reklama

Małowiejski nie zdradził, czy przeciwko Korei Południowej zagramy trójką, czy czwórką obrońców.

- Nie odpowiem w tej chwili na pytanie jak zagramy. Najpierw dowiedzą się o tym zawodnicy. Na pewno w przyszłych meczach będziemy kontynuować próbę gry trójką obrońców, choć naszym bazowym ustawieniem jest gra czwórką z tyłu. Musimy próbować grać innymi stylami, to poszerza nasze możliwości taktyczne. Z perspektywy wyników nie jesteśmy zadowoleni, ale patrząc na przebieg m.in. ostatniego spotkania, to analiza wskazuje na to, że wypracowaliśmy sobie sporo sytuacji na strzelenie gola, mieliśmy przewagę, statystyki to potwierdzają. Poza sytuacją z rzutem karnym Nigeryjczycy nie stworzyli sobie żadnej groźnej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę, że mankamenty istnieją, ale mieliśmy niewiele treningów do tej pory, by wdrążyć to w życie - odpowiedział członek sztabu Adama Nawałki.

- Jesteśmy bardziej zadowoleni z tego meczu, niż z poprzednich. Widać było postęp w porównaniu do meczów listopadowych, zwłaszcza jeśli chodzi o kreowanie akcji, zabrakło detalów, niezbędnych do strzelenia gola. Cieszymy się, że wzrosła ilość sytuacji pod bramka przeciwnika, a pod naszą zmalała. Jednak naszym podstawowym ustawieniem jest gra z czwórką obrońców - dodał.

Małowiejski został też zapytany, czy Rafał Kurzawa może być traktowany jako realny kandydat do gry na lewej stronie defensywy.

- Nie chcę wchodzić w indywidualne oceny. Na konferencjach nie udzielam informacji na ten temat. Występ Rafała Kurzawy był pozytywny, ale szczegółowa analiza zostanie przeprowadzona dopiero po zgrupowaniu. Dopiero wtedy będziemy wyciągać wnioski, kto zostanie obsadzony na jakiej pozycji. Kurzawa to zawodnik wszechstronny, trenerzy potrzebują takich zawodników - ocenił.

 Z kolei Przemysław Frankowski został poproszony o skomentowanie swojego debiutu w kadrze.

- Grałem na nowej pozycji w debiucie w reprezentacji. Miałem przyspieszony kurs nauki gry na tej pozycji. Myślę, że nie był to najgorszy występ, z minuty na minutę wyglądałem coraz lepiej. Ciężko powiedzieć mi, czy się zbliżyłem do występu w Rosji. Chciałem pokazać się z jak najlepszej strony, a ocena należy do trenera. Nie wiem, jak wyglądałoby to, gdyby był tutaj także Jakub Błaszczykowski. Myślę, że nie grałby on jako wahadłowy, a zawodnik za plecami Lewandowskiego - powiedział skrzydłowy Jagiellonii Białystok.

O swoim debiucie opowiadał także Bartosz Białkowski.

-  Dreszczyk emocji po debiucie był. Przeszły mnie ciarki po całym ciele. Był to debiut w którym nie miałem zbyt wiele pracy, dotknąłem piłkę z 5-6 razy. Nie był to wymarzony debiut, ale spełniłem swoje dotychczasowe największe marzenie. Teraz mam już nowe marzenia i zrobię wszystko, by je spełniać - zapowiedział bramkarz Ipswich Town.

- Nigdy nie grałem jeszcze na Stadionie Śląskim. W Górniku Zabrze spędziłem półtora roku, miałem wówczas 16-17 lat i był to ciężki okres, bo po raz pierwszy byłem z dala od rodziny. Ten okres ukształtował mnie jako piłkarza - wspominał początki kariery Białkowski.

Swoje szanse, by pojechać na mundial ocenił także Tomasz Kędziora.

- Zostało mało szans do mistrzostw świata. Przyjechałem tutaj, by się dobrze zaprezentować i wywalczyć miejsce w składzie na mundial. Już w listopadzie trenowaliśmy ustawienie z trójką obrońców, miałem styczność z pozycją wahadłowego, jest już mi łatwiej grać na tej pozycji. Myślę, że z meczu na mecz w Dynamie wyglądam coraz lepiej i chcę to potwierdzić w reprezentacji - skomentował zawodnik Dynama Kijów.

MŚ Rosja 2018: wyniki, drabinka, terminarz, strzelcy

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.