Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Polska – Chile 2-2. Oceny naszych piłkarzy

Polacy wystąpili przeciwko drużynie Chile w składzie, który najprawdopodobniej – z jedną, a najwyżej dwiema zmianami – zagra w meczu z Senegalem. Oto jakie noty wystawiliśmy naszym zawodnikom. A jaka jest Wasza ocena?

Reklama

Wojciech Szczęsny (ocena 4 w skali 0-6) - nie miał zbyt wiele pracy, pewnie obronił strzał Diego Valdesa na początku meczu, potem uderzenie z przewrotki Nicolasa Castillo. Można mieć jednak zastrzeżenia do niedokładnego wyprowadzania piłki.

Reklama

Łukasz Piszczek (3,5) - w ofensywie włączał się do akcji na skrzydle, choć nie tak często, jak można od niego oczekiwać. Szczególnie mogło się podobać szybkie rozegranie w 20. minucie. W obronie dopuścił jednak do dośrodkowania, które zakończyło się golem dla rywali.

Jan Bednarek (3,5) - pierwszy duży test dla młodego obrońcy Southampton. Można było wyczuć dużą nerwowość w grze. Jego centymetry niewiele pomogły przy dwóch rzutach wolnych i przede wszystkim przy trafieniu Valdesa.

Michał Pazdan (3) - po kontuzji Kamila Glika, nieoczekiwanie został liderem obrony, ale tylko na papierze, bo zupełnie nie było tego widać. Już wybicie piłki pod nogi rywala w polu karnym było niezwykle ryzykowne i skończyło się minimalnie niecelnym strzałem tuż obok słupka. Przy bramce nie zdążył upilnować Valdesa. Dużo niepewnej gry.

Maciej Rybus (2,5) - prawie 25 minut trzeba było czekać, aby szybko i zdecydowanie rozegrał składną akcję na lewym skrzydle z Grosickim. Generalnie jednak był to bardzo słaby występ lewego obrońcy. Masa błędów przy wyprowadzaniu piłki, szczególnie w drugiej połowie.

Jakub Błaszczykowski (4) - niezwykle waleczny od pierwszego gwizdka i ostro traktowany przez Vegasa. Znowu pokazał, że może być ważnym elementem ekipy. Nie odpuszczał w żadnej sytuacji.

Grzegorz Krychowiak (4) - zaczął obiecująco, długim podaniem z rzutu wolnego do Lewandowskiego, ale za chwilę niebezpiecznie stracił piłkę tuż przed polem karnym, musiał interweniować Szczęsny. Pressing w jego wykonaniu mógł się podobać.

Karol Linetty (3) - wrócił do pierwszego składu. Na początku zgrupowania w Arłamowie był przemęczony, potem powoli dochodził do formy. Mało widoczny. Na plus - dwie akcje z Grosickim, na duży minus - bardzo niedokładne podanie przed golem dla Chile.

Kamil Grosicki (4) - bardzo ładnie rozprowadził piłkę w 26. minucie do Linettego, chwilę potem dostał znakomite podanie od Błaszczykowskiego, ale uderzył niedokładnie. To była jednak zapowiedź takiego "Grosika", jakiego znamy - szybkiego i nieprzewidywalnego. Akcja przy drugim golu i podanie do Zielińskiego, były popisowe. Lepszym prezentem na 30. urodziny byłby tylko gol, ale i tak skrzydłowy Hull wykonał to, na co czekał trener. Szkoda, że tak krótko.

Piotr Zieliński (3,5) - młody pomocnik Napoli znowu pojawił się na pozycji rozgrywającego, tym razem nie popisał się jednak żadnym błyskotliwym podaniem w swoim stylu. Nie miał dużego wpływu na ofensywną grę drużyny. Przy golu wystarczyło dołożyć nogę, choć zgubienie obrony też warte uwagi.

Robert Lewandowski (5) - nominalnie grał jako jedyny wysunięty napastnik, ale często cofał się po piłkę i szukał jej w głębi pola. Kapitalny strzał z kilkunastu metrów, z lewej, a więc jego słabszej nogi, który dał Polakom prowadzenie.

Łukasz Fabiański (4) - wszedł na drugą połowę i od razu popisał się znakomitą interwencją. Przy uderzeniu Albornoza nie miał szans.

Thiago Cionek (3,5) - pojawił się na boisku w 46. minucie jako trzeci środkowy obrońca, nie popełnił większych błędów, choć cała formacja defensywna nie spisywała się zbyt pewnie.    

Arkadiusz Milik (3) - nie miał wielu okazji, aby pokazać się w ofensywie, bo gdy trener go wpuścił na drugą połowę, oddaliśmy inicjatywę Chilijczykom. Gdy jednak dostał znakomite podanie od Teodorczyka i znalazł się sam na sam z bramkarzem, trafił tylko w boczną siatkę. 

Jacek Góralski (3) - grał od 67. minuty, za Grosickiego. Nie wyróżnił się niczym szczególnym.

Łukasz Teodorczyk (3,5) - grał od 74. minuty za Lewandowskiego. Popisał się bardzo dobrym zagraniem do Milika, otwierającym drogę do bramki.  

Bartosz Bereszyński - grał ostatnie 10 minut za Rybusa na lewej stronie obrony. Za krótko, aby go oceniać. Bez akcji w ofensywie.

Z Poznania Remigiusz Półtorak