Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Znamy wyniki badań reprezentacji Polski z dnia meczu z Senegalem

Co w największym stopniu wpłynęło na fatalną dyspozycję reprezentacji Polski w przegranym 1-2 meczu z Senegalem na inaugurację mundialu? Taktyka trenera Adama Nawałki, dotąd nieprzetestowana w warunkach bojowych, czy dyspozycja dnia zawodników? Z pewną odpowiedzią spieszy oficjalny kanał PZPN laczynaspilka.pl.

Przegrana z Senegalem zabolała wszystkich, w tym samych piłkarzy, którzy nie tak wyobrażali sobie powrót na mundial po 12 latach przerwy. Miał być udany start, a skończyło się porażką po koszmarnej grze i sprawa awansu do 1/8 finału stanęła pod wielkim znakiem zapytania.

Reklama

Piłkarze już na gorąco zwracali uwagę, że nie przegrali z Afrykańczykami niedostatkami w przygotowaniu fizyczny, tylko pod względem mentalnym. To przełożyło się na cechy wolicjonalne i zamiast gry do przodu, jak wynikało z ustawienia, Orły Nawałki prezentowały bardzo stateczny i bojaźliwy futbol, w którym roiło się od błędów.

Takie opinie graczy zdają się mieć odzwierciedlenie w twardych danych, którymi przed meczem dysponował Adam Nawałka.

Podczas programu "Projekt Mundial" na kanale laczynaspilka.pl goszczący w studiu dziennikarz Polsatu Sport Mateusz Borek trafnie stwierdził, że wszystkim osobom z zewnątrz kadry obiektywnie trudno dyskutować o personaliach i arbitralnie podważać wybory kadrowe trenera Adama Nawałki, gdy nie posiada się bezpośredniego dostępu do pełnych treningów i gierek wewnętrznych.

- Od kiedy przyjechaliśmy do Soczi, to wszyscy byli w strasznym gazie. Naprawdę! - zapewnił obecny obok Wojciech Szczęsny, który nie popisał się przy drugim straconym golu.

Jednym z aspektów, dyskutowanym w wielu kręgach po meczu z Senegalem, była dyspozycja meczowa piłkarzy kadry, a więc kwestia ewentualnego przetrenowania organizmów, złego przygotowania fizycznego lub nietrafienia z dyspozycją na dzień starcia z silnym rywalem.

Wtedy głos zabrał jeden z prowadzących program Łukasz Wiśniowski, który odsłonił trochę "kuchni" z monitoringu organizmów piłkarzy, a konkretnie badań dotyczących poziomu zmęczenia w dniu meczu z Senegalem.

- Tego dnia, kiedy był mecz, był najniższy poziom zmęczenia od czterech tygodni, czyli odkąd rozpoczęliśmy zgrupowanie - ujawnił pracownik portalu laczynaspilka.pl, który jest oficjalnym kanałem PZPN-u.

AG