Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Zbigniew Boniek: Będziemy walczyć do końca

Piłkarska Polska niemal zalała się łzami, gdy, w dniu ogłoszenia kadry na mundial w Rosji, poważnej kontuzji doznał filar polskiej defensywy Kamil Glik. Żalu nie ukrywa również prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.

W poniedziałek o 14 selekcjoner Adam Nawałka ogłosił 23-osobową kadrę na mistrzostwa świata. Zrobił to z marsową miną, bo już wiedział, że kontuzja barku Glika niemal na pewno wyłączy go z udziału w mundialu.

Reklama

"Boli mnie jak zawodnicy zostawiają nas z powodu kontuzji" - napisał dziś na Twitterze szef piłkarskiej centrali.

"Ale grać trzeba i to musimy zrobić jak najlepiej" - podkreślił Boniek. "Będziemy walczyć do końca" - dodał. Po włosku zasugerował, że Glik nie zagra na mundialu.

Kadrę na mundial należało zgłosić do FIFA do godziny 12 w poniedziałek. Stąd znalazło się w niej nazwisko lidera polskiej defensywy. Jeśli wszelkie badania potwierdzą, że nie ma szans na udział Glika w mundialu, jego miejsce zajmie Marcin Kamiński, pozostający w rezerwie.

30-letni Glik, filar defensywy Monaco, który ma na koncie udany występ na Euro 2016, kontuzji barku nabawił się podczas poniedziałkowej gry w siatkonogę, gdy nieszczęśliwie upadł po próbie przewrotki.

Wczorajsze badania diagnostyczne w Polsce wykazały uszkodzenie więzozrostu barkowo-obojczykowego. W porozumieniu z klubem piłkarza zdecydowano, że Glik przejdzie dodatkowe badania we Francji.

Piłkarz już udał się do Nicei i dziś przejdzie szczegółową konsultację u profesora Pascala Boileau. Po zakończeniu pełnej diagnostyki zostaną podjęte decyzje dotyczące leczenia oraz podane rokowania odnośnie powrotu do pełnego treningu.

WS

Dowiedz się więcej na temat: Zbigniew Boniek | reprezentacja Polski | MŚ Rosja 2018