Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Szansa Kamila Glika. "To człowiek ze stali"

Już wydawało się, że nie ma żadnych szans, żeby Kamil Glik zagrał na zaczynającym się za niespełna tydzień mundialu. Teraz pojawia się nadzieja, że lider naszej defensywy mimo wszystko może polecieć do Rosji!

Reklama

W poniedziałek Glik nabawił się poważnej kontuzji barku podczas treningowej gry w siatkonogę na obozie w Arłamowie. I choć znalazł się w 23-osobowej kadrze na mundial powołanej przez selekcjonera Adama Nawałkę, to szanse na wyjazd na MŚ, przynajmniej jeszcze kilka dni temu, były mizerne. W miejsce obrońcy AS Monaco szykowany jest Marcin Kamiński.

Reklama

Jak się jednak okazuje, po kilku dniach jest poprawa i nie wszystko jeszcze stracone! Mówi o tym przyjaciel z boiska naszego obrońcy, Damian Seweryn.

- Najważniejsza informacja jest taka, że nie będzie potrzeby zabieg. Kamil to taka osoba, u której wszystko goi się, jak na psie. To człowiek ze stali. Jeszcze trzy dni temu nie umiał spać i ruszać ręką. Wydawało się, że nie ma żadnych szans, żeby pojechał na mundial do Rosji. Teraz jest znaczna poprawa - podkreśla Seweryn, który z Glikiem grał w Piaście Gliwice.

Glik jest po badaniach we Francji. - Można powiedzieć, że Kamil już rozpoczął rehabilitację. Pojawiła się więc iskierka nadziei, że mimo wszystko może zdążyć na mistrzostwa świata - mówi przyjaciel reprezentanta Polski.

Wiadomo, że kolejne badanie odbędzie się we Francji w poniedziałek. Mundial zaczyna się w czwartek 14 czerwca, ale sztab naszej kadry ma czas 24 godziny przed pierwszym meczem na MŚ do zmian w 23-osobowej kadrze. "Biało-Czerwoni" zagrają z Senegalem w Moskwie swoje pierwsze spotkanie w grupie H 19 czerwca, więc jest jeszcze trochę czasu, całe dziesięć dni.

- Pojawiła się nadzieja, więc pozostaje nam wszystkim trzymać za Kamila kciuki - podkreśla Seweryn.

zich