Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018: Pazdan: Żal głównie pierwszego meczu z Senegalem

- Jakość była dziś po stronie Kolumbii, ale żal głównie pierwszego spotkania z Senegalem - przyznał po meczu z Kolumbią (0-3) obrońca reprezentacji Polski, Michał Pazdan. Piłkarz Legii żałował też straconej przed przerwą bramki, która pokrzyżowała szyki taktyczne "Biało-Czerwonym".

Michał, jak podsumować taki mecz?

- (westchnienie) Na pewno chcieliśmy troszkę inaczej. Początek był dobry w naszym wykonaniu, pierwsze piętnaście minut dobrze weszliśmy w to spotkanie. Staraliśmy się wyżej odbierać piłki i stwarzać sytuacje. Ale potem Kolumbia nas zepchnęła do obrony, bardzo szybko wymieniała piłkę, szybko zmieniali strony z jednej na drugą i stwarzali sytuacje. Szkoda tej bramki do przerwy, bo mogło się inaczej to potoczyć. Potem odkryliśmy się, a wiemy jakich zawodników szybkościowych ma drużyna Kolumbii.

Reklama

Odpowiadasz za grę defensywną, ale zgadzasz się z tym, że w ofensywie nie mieliśmy żadnych argumentów. Na początku to wyglądało jak bitwa, ale potem jakością piłkarską nas zabili...

- Nie ma co ukrywać, jakość była dzisiaj po stronie Kolumbii. Widać było jak operują piłką, jak szybko się przemieszczają. Szkoda tej bramki na 0-1. W tej sytuacji, przy tym niskim pressie, to my powinniśmy byli szukać okazji do kontr. I gdybyśmy utrzymali ten rezultat do przerwy, mogłoby się otworzyć trochę miejsca na grę z kontry. Wiadomo, jak to miało dzisiaj wyglądać. Taka jest piłka. Szkoda tego meczu z Senegalem, bo nie ma co ukrywać, że Kolumbia jest zespołem lepszym.

Zabrakło wam sił w tym meczu?

- Nie wiem, czy zabrakło sił, po prostu trafiliśmy na lepszy zespół dzisiaj. Taktyka była taka, żeby w niskim pressingu wychodzić z kontrami, ale tak jak mówię - Kolumbia była lepsza.

Cofając się do przygotowań - czy coś nie zagrało? Kamil Glik powiedział, że nie dojechaliśmy z formą. Inna atmosfera niż na Euro. Było inaczej...

- Ciężko coś na ten temat mówić. Przyjdzie czas, że będziemy nad tym myśleć.

Rozumiem, że nie czujesz się mimo wszystko wygranym mistrzostw, a byłeś jedną znaczącą postacią, która prezentowała się jakoś w trakcie tych meczach.

- Oczywiście, że się nie czuję, bo na kadrę się przyjeżdża, żeby drużyna wygrywała i to jest najważniejsze. Przede wszystkim trzeba wrócić do spotkania z Senegalem, bo dziś trafiliśmy na lepszy zespół. Przy takiej grze Kolumbii było ciężko. Jak najbardziej żal tego pierwszego spotkania po tych dwóch newralgicznych bramkach tak się potoczyło, jak się potoczyło.

A może byliście za bardzo spięci, podpięci pod ten prąd po Senegalu?

- No tak, ale staraliśmy się, jednak na dzień dzisiejszy Kolumbia jest lepszym piłkarskim zespołem. Takie życie jest. Dwa lata temu wszystko zagrało, tutaj nie zagrało. Niestety...

Z Kazania Rafał Walerowski, Michał Białoński, Remigiusz Półtorak

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy mundialu w Rosji