Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Kuba Błaszczykowski: Ostatni okres kosztował mnie bardzo dużo

- Jestem po bardzo ciężkim okresie, który kosztował mnie sporo wysiłku zarówno fizycznego, jak i i psychicznego - powiedział Kuba Błaszczykowski na konferencji prasowej przed piątkowym meczem z Chile w Poznaniu. Były kapitan nie mówi tego wprost, ale jest zdeterminowany, aby walczyć o miejsce w pierwszym składzie na mecz z Senegalem.

Błaszczykowski wraca z dalekiej podróży. Ostatnie miesiące były dla niego bardzo trudne, przede wszystkim w klubie, ale też w reprezentacji, do której nie był powoływany, np. w marcu na zgrupowaniu kadry przy okazji sparingów z Nigerią i Koreą Płd. Prześladujące go kontuzje stawiały pod znakiem zapytania właściwe przygotowanie na mundial. A jednak dzisiaj Kuba jest w coraz lepszej formie. Na zgrupowanie do Arłamowa przyjechał jeszcze nie w pełni sprawny, początkowo miał trening zindywidualizowany (także wcześniej w Płocku) i nie ćwiczył z całą grupą, dopiero potem zaczął zajęcia z pełnym obciążeniem. O swoich szansach na występ z Senegalem woli jednak jeszcze nie mówić.

Reklama

- Przede wszystkim skupiamy się na meczu jutrzejszym, jestem po bardzo ciężkim okresie, który kosztował mnie sporo wysiłku zarówno fizycznego, jak i i psychicznego - powiedział reprezentant Polski. - Zdaję sobie sprawę, że to jest mundial i jeśli nie byłbym gotowy, nie znalazłbym się w 23-osobowej grupie powołanych. Mam nadzieję, że potwierdzę wszystko na boisku, bo to jest najważniejsze.

Spotkanie w Poznaniu, jeśli tylko znajdzie uznanie trenera, będzie dla niego szczególne. Przed dwoma laty, podczas przygotowań do Euro, Błaszczykowski rozegrał bardzo dobre spotkanie z Serbią, właśnie na stadionie Lecha. Też miał wcześniej problemy zdrowotne, ale tamten mecz tchnął w niego jakby nową energię. Polska wygrała 1-0, a Kuba strzelił jedynego gola.

Dzisiaj wie, że znowu musi wziąć na siebie dużo odpowiedzialności, szczególnie w sytuacji gdy wypadł - wszystko na to wskazuje - Kamil Glik, inny lider reprezentacji. - Kamil, oprócz tego, że jest bardzo dobrym piłkarzem, jest również liderem poza boiskiem. To dla nas duża strata, ale nieszczęście jednych być może jest również szansą dla innych. Wprawdzie nie ma go z nami fizycznie, jednak wiemy, że trzyma za nas kciuki. Tworzymy jedną grupę, to widać nie tylko na boisku. Efektem są dobre wyniki - stwierdził pomocnik polskiej reprezentacji.

- Nie cofniemy tego, co było, ale możemy sprawić, że Kamil poczuje się lepiej, jak będziemy wygrywać mecze - dodał Błaszczykowski.

Remigiusz Półtorak z Poznania

Dowiedz się więcej na temat: Jakub Błaszczykowski