Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Kamil Glik pojechał do szpitala

Fatalna informacja tuż przed ogłoszeniem kadry na mundial. Na dzisiejszym treningu urazu barku nabawił się lider obrony Kamil Glik. Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN-u, przyznał, że Glik znalazł się jednak w kadrze, którą trzeba było zgłosić do 12.00. Wcześniej Jacek Kurowski z TVP napisał na portalu społecznościowym, że 30-letni obrońca AS Monaco nie pojedzie na MŚ do Rosji!

Najnowsze informacje na temat stanu zdrowia polskiego zawodnika są takie, że we wtorek ma odbyć konsultacje w Nicei u profesora Pascala Boileau. Zgodnie z komunikatem, który został zamieszczony na stronie laczynaspilka.pl, "po zakończeniu pełnej diagnostyki i konsultacji zostaną podjęte decyzje odnośnie leczenia oraz podane rokowania odnośnie powrotu do pełnego treningu".

Reklama

Gdyby Glika zabrakło w Rosji, oznaczałoby to poważne problemy dla trenera Adama Nawałki, bo Glik to najbardziej doświadczony polski obrońca.

- Glik doznał dzisiaj urazu barku i od razu pojechał do szpitala w Przemyślu, razem z Jackiem Jaroszewskim, lekarzem kadry. Znalazł się jednak w składzie, który trzeba było zgłosić w FIFA do 12.00, a pechowa sytuacja wydarzyła się później - powiedział Kwiatkowski na przedstawieniu kadry Polski na mistrzostwa świata, które odbyło się w Arłamowie.

- Stało się to podczas gry w siatkonogę, żeby było ciekawej, pod koniec treningu - dodał rzecznik PZPN-u.

- Zostaje z nami Marcin Kamiński, który w razie, gdyby Glik nie mógł wystąpić w Rosji, to zajmie jego miejsce - przyznał Nawałka, po przedstawieniu 23 nazwisk.

- Będziemy czekać na wyniki badań. Roszady w składzie można zrobić najpóźniej na 24 godziny przed pierwszym meczem, który rozegramy z Senegalem 19 czerwca - mówił Kwiatkowski.

Glik już wcześniej miał problemy ze zdrowiem. Do Arłamowa przyjechał z urazem ścięgna Achillesa i przez pierwsze dni trenował indywidualnie. Na ostatnich zajęciach, jak przekonywali członkowie sztabu, ćwiczył już jednak z pełnym obciążeniem. Od dwóch sezonów to najbardziej eksploatowany piłkarz polskiej reprezentacji. Niedawno w barwach Monaco zagrał setny mecz w ciągu dwóch lat.

Przypomnijmy, że zawodnik powołany na mistrzostwa świata może zostać jeszcze zastąpiony w kadrze, ale najpóźniej na 24 godziny przed pierwszym meczem, który reprezentacja Polski gra 19 czerwca z Senegalem.

Remigiusz Półtorak i Michał Białoński z Arłamowa

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik | reprezentacja Polski | MŚ Rosja 2018