Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Grosicki: Wolę być efektywny przez 60 minut, niż być statystą przez 90

- W tym sezonie zagrałem chyba najwięcej meczów w karierze. Ale wolę być efektywny przez 60 minut, niż być statystą przez 90 – powiedział Kamil Grosicki na konferencji prasowej w Arłamowie, odpowiadając na pytanie, czy jest przygotowany fizycznie na całe spotkanie. – Jestem gotowy do gry i zawsze chcę grać jak najwięcej.

Przed dwoma laty skrzydłowy reprezentacji miał pecha, bo w ostatnim sparingu przed wyjazdem na Euro we Francji, przeciwko Litwie, doznał kontuzji. Czy teraz się tego nie obawia? - Kontuzje są normalną sprawą w życiu piłkarza. Ale nie myślimy o tym, koncentrujemy się na treningu. Myślimy pozytywnie i patrzymy optymistycznie na to, co się wydarzy. Mamy w końcu bardzo dobrych fizjoterapeutów. A jak człowiek myśli pozytywnie, to nic złego się nie dzieje - powiedział "Grosik".

Reklama

Jak Polacy są przygotowani mentalnie do turnieju, szczególnie po udanym występie na mistrzostwach Europy we Francji? - Twardo stąpamy po ziemi, nie mówimy głośno o tym, co będzie. Liczy się tylko najbliższy mecz. Nikt się nie "podpala". Jesteśmy profesjonalistami. Mundial wywołuje bardzo duże emocje, dla wszystkich, ale musimy nad tym panować. Zdajemy sobie sprawę, że mecz z Senegalem będzie bardzo trudny.

- Ciśnienie będzie wzrastać, z każdym dniem i z każdym treningiem. W Juracie mieliśmy czas, żeby odpocząć wspólnie z rodzinami. W Arłamowie to już jest typowe przygotowanie do meczów - mówił Michał Pazdan, który stwierdził również, że dzięki doświadczeniu z systemem VAR w polskiej Ekstraklasie, zawodnikom, którzy mieli z tym do czynienia będzie na mundialu znacznie łatwiej.

Kamil Glik nie jest jeszcze w pełni dysponowany po ostatnich problemach ze ścięgnem Achillesa. Czy wobec tego Pazdan jest przygotowany na to, aby ewentualnie wziąć na siebie odpowiedzialność jako lider obrony? - Wiemy jak ważną postacią jest Kamil, tworzy trzon drużyny i dlatego wierzymy, że będzie w pełni dyspozycji - powiedział Pazdan, przyznając jednocześnie, że trzeba być gotowym na wszystko.

Także na grę z trójką obrońców. - Sprawdziliśmy je w ostatnich meczach. Z Koreą występowałem w roli półlewego stopera. Dlatego nie sprawia mi to większej różnicy, choć wcześniej byłem przyzwyczajony do gry z czterema obrońcami - stwierdził Pazdan, dodając, że czuje się "w optymalnej dyspozycji". - Dwa lata temu miałem kontuzję przed samym Euro, przez półtora miesiąca. Wróciłem dopiero na ostatnie mecze. Teraz zagrałem wszystko i jestem w rytmie meczowym - powiedział.

Akcja "Zgolę się na Michała Pazdana"? - Nie słyszałem - przyznał środkowy obrońca reprezentacji Podejrzewam, że może Rafał Kurzawa na to pójdzie - dodał z przymrużeniem oka.

RP