Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Awanturnik Vidal chciał zepsuć Orłom fetę

Arturo Vidal nie został powołany na mecz Polska - Chile, ale i tak przyjechał do Poznania. Co więcej, w żółtej kamizelce pojawił się na ławce swojego zespołu, choć nie został wpisany do protokołu jako piłkarz. Przed meczem przyglądał się rozgrzewce swych kolegów. Miał być tylko widzem, tymczasem zupełnie niespodziewanie wkroczył do akcji po bramce Roberta Lewandowskiego na 1-0.

Reklama

Gdy "Lewy" wypalił pod poprzeczkę, jego kolega z Bayernu podbiegł do linii bocznej i zaczął prowokować cieszącego się z bramki Jakuba Błaszczykowskiego. "Błaszczu" nie dał sobie w kaszę dmuchać. Podszedł do Vidala i głowami zderzyli się niczym byki na corridzie.

Reklama

Vidal na tym nie poprzestał. Dalej wymachiwał i wykrzykiwał do asystenta sędziego Paolo Mazzoleniego.

Selekcjoner Polaków Adam Nawałka podszedł do sędziego technicznego Daniela Stefańskiego i zwrócił mu uwagę na skandaliczne zachowanie gwiazdy Chile.

Podczas zejścia na przerwę sytuacja się unormowała, "Lewy" porozmawiał z uspokojonym już Vidalem.

Z Poznania MiBi, RP, PJ