Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018: Anna Lewandowska i Marta Glik dołączyły do piłkarzy w Moskwie

​Do hotelu przemknęły zupełnie niezauważone, podczas gdy kibice i dziennikarze czekali na przyjazd reprezentantów Polski. Oficjalnie nikt nic na ten temat nie wie. Natomiast faktem jest, że w hotelu Hyatt Regency Moscow Pietrowski Park zameldowały się także... Anna Lewandowska i Marta Glik.

Żona kapitana reprezentacji Polski zjawiła się pod moskiewskim hotelem, w którym wcześniej mieszkała m.in. reprezentacja Argentyny na pół godziny przed przyjazdem piłkarzy. Wykorzystała moment, w którym wszystkie kamery i obiektywy aparatów zwrócone były na podjazd dla autokarów i praktycznie niezauważona czmychnęła do hotelu. 

Reklama

Ale to nie jedyna niespodzianka "kadrowa" jeśli chodzi o polską ekipę w Moskwie. Wraz z Anną Lewandowską przyjechała również małżonka Kamila Glika - Marta. 

Oficjalnie regulamin reprezentacji Polski nie przewiduje takich wizyt, o wspólnym kwaterowaniu w hotelu nie mówiąc. Z jakiego powodu tym razem zrobiono wyjątek? Oficjalnie na ten temat nikt nic nie wie. 

Dwa lata temu we Francji po pierwszym, wygranym meczu z Irlandią Północną, trener Nawałka zezwolił piłkarzom na odwiedziny żon i rodzin. PZPN pokrył koszty ich przyjazdu do La Baule. 

Anna Lewandowska spędziła wówczas z kadrą więcej czasu, gdyż oprócz towarzyszenia swojemu mężowi, zajmowała się także młodszymi piłkarzami kadry, udzielając im wskazówek dietetycznych. Prowadziła także regularnie zajęcia z aerobiku i fitnessu dla żon piłkarzy. 

Chwilę po wyjeździe piłkarzy Adama Nawałki z hotelu na trening na stadionie Spartaka, opuściły go też Anna Lewandowska i Marta Glik. Zrobiły sobie kilka zdjęć z kibicami, ale nie komentowały powodów swojej wizyty. 

Z Moskwy Rafał Walerowski