Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Sławomir Peszko: Wtedy zakończę przygodę z reprezentacją

Z powodu kontuzji nie grał przez kilka miesięcy w Lechii Gdańsk i reprezentacji Polski. Sławomir Peszko wrócił na boisko na ostatnie kolejki Ekstraklasy w tym roku. 32-letni pomocnik liczy, że 2018 rok będzie dla niego bardziej udany i znajdzie się w kadrze na mundial w Rosji.

Peszko szanse na wyjazd na mundial na pewno ma, ale musi przede wszystkim dobrze prezentować się w klubie. W tym sezonie wystąpił w zaledwie 10 spotkaniach w Ekstraklasie strzelając jednego gola i notując cztery asysty. Skrzydłowy Lechii jest bacznie obserwowany przez selekcjonera Adama Nawałkę i jego asystentów. "Jestem w stałym kontakcie ze sztabem trenerskim. Często rozmawiam z selekcjonerem Adamem Nawałką. W Niecieczy, na meczu Sandecja - Lechia, był asystent selekcjonera Bogdan Zając. Przyjechał na to spotkanie specjalnie dla mnie. Normalnie pewnie też przyglądałby się Rafałowi Wolskiemu, który nie grał, bo ma uraz stopy" - powiedział Peszko w serwisie "Łączy nas piłka".

Zależy mu na tym, żeby znaleźć się w kadrze na MŚ w Rosji, bo prawdopodobnie po tej wielkiej imprezie zakończy reprezentacyjną karierę. "Prawdopodobnie, bo może będę czuł się na siłach dalej grać z orzełkiem na piersi? Dostanę drugą młodość? W reprezentacji jestem 10 lat, w przyszłym roku skończę 33 lata. W takim wieku nie jest łatwo utrzymać wysoką formę. Ale przyjazdu na zgrupowanie nigdy nie odmówię" - zaznaczył "Peszkin".

W miejsce w samolocie do Rosji Peszce powinno być teoretycznie łatwiej. Jego groźny konkurent Maciej Makuszewski zerwał więzadła krzyżowe i boczne w kolanie w ligowym meczu z Cracovią. Pomocnik Lecha Poznań przeszedł operację we włoskiej klinice Villa Stuart, a przeprowadził ją profesor Pier Paolo Mariani, ten sam lekarz, który operował kolano Arkadiusza Milika. Makuszewskiego czeka długa przerwa i wszystko wskazuje na to, że na mundial nie zdąży.

"Miałem nadzieję, że pojadę na mundial z Maćkiem. Szkoda mi "Makiego". Nigdy nikomu źle nie życzę. Sam wiem jakie to uczucie siedzieć bezczynnie, gdy masz kontuzję. W piłce jednak nieszczęście jednego to szczęście drugiego. Gdy byłem kontuzjowany, to właśnie Maciek grał w reprezentacji. Miał dobre wejście do kadry. Wiele osób łączy się w bólu z Makuszewskim. Ja nic na pokaz nie robię. Skontaktowałem się z nim "bez świadków". Powiedziałem: "Trzymaj się i myśl pozytywnie" - podkreślił Peszko.

Polacy na mistrzostwach świata zagrają w grupie H z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Pierwszy mecz odbędzie się 19 czerwca w Moskwie. "Biało-Czerwoni" zmierzą się w nim z Senegalem.

Reklama

RK