Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Reprezentacja Polski trenowała bez Glika i Linettego

Bez Kamila Glika i Karola Linettego trenowała dziś w Jastarni reprezentacja Polski. Ćwiczył już natomiast Jacek Góralski, który podczas środowych zajęć doznał urazu barku. Szykujący się do mundialu kadrowicze Adama Nawałki przebywają na zgrupowaniu w Juracie.

Polscy piłkarze mają dziś w planie podwójną porcję zajęć. Przedpołudniowy trening stał pod znakiem turnieju siatkonogi, a o 18 czeka ich sparing z trzecioligowym KP Starogard Gdański.

Reklama

Z 32 powołanych kadrowiczów na Półwyspie Helskim zabrakło Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka. W piątek na boisku w Jastarni, na które zawodnicy dojeżdżają z Hotelu Bryza rowerami, nie ćwiczyli także Kamil Glik i Karol Linetty. Normalnie trenował natomiast Jacek Góralski, który podczas środowych zajęć nabawił się urazu barku.

- Kamil odczuwa ból w ścięgnie Achillesa i przechodzi w hotelu zabiegi rehabilitacyjne. Z kolei Karola dopadła drobna infekcja - wyjaśnił rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Po krótkiej rozgrzewce trener Adam Nawałka zaordynował turniej siatkonogi. Rywalizacja toczyła się na czterech boiskach, a najlepsi w tej specjalności wcale nie okazali się ofensywni zawodnicy. Triumfowali defensorzy, Artur Jędrzejczyk, Michał Pazdan, Jan Bednarek i Maciej Rybus. W finale ten kwartet pokonał zespół, w którym grało dwóch bramkarzy, Wojciech Szczęsny (golkiper Juventusu Turyn brylował pod siatką, gdzie popisywał się efektowny "nożycami") oraz "wypożyczony" z Arki Gdynia 19-letni Szymon Więckowicz. Skład uzupełnili Przemysław Frankowski i Tomasz Kędziora.

- Fajnie, że udało nam się wygrać ten turniej, ale toczył się on w wesołej atmosferze i miał też formę zabawy. Sporo było śmiechów i żartów. Na poważną robotę musimy nastawić się w Arłamowie - przyznał Rybus.

A o godzinie 18 kadrowicze mają zaplanowany w Centralnym Ośrodku Sportu Cetniewo we Władysławowie sparing z występującym w trzeciej lidze KP Starogard Gdański. Ten mecz będzie jednak zamknięty dla kibiców. - To jest najważniejsza jednostka treningowa podczas tego zgrupowania - dodał Kwiatkowski.

Z kolei w czwartek wieczorem piłkarze bawili się w hotelu na koncercie "Lady Pank". - Zespół zagrał na zewnątrz na tarasie. To był normalny występ, który trwał 1,5 godziny. Muzycy kilka razy też bisowali, a w podczas ostatniego utworu zaprosili na scenę Kamilów Glika i Grosickiego, którzy odśpiewali z nimi finałową piosenkę. To był naprawdę super koncert, podczas którego wszyscy świetni się bawili" - zapewnił rzecznik piłkarskiej centrali.

Słowa Kwiatkowskiego potwierdzają także piłkarze. - Nigdy nie miałem okazji być na koncercie "Lady Pank", a bardzo lubię tę kapelę, bo jej muzyka towarzyszy mi od najmłodszych lat. Razem pośpiewaliśmy i naprawdę było super. Dla mnie wielkim wydarzeniem było także środowe spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą. Mieliśmy okazję zamienić z nim kilka słów i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie - powiedział Bartosz Białkowski.

To zgrupowanie o regeneracyjnym charakterze, w trakcie którego "Biało-Czerwonym" mogą towarzyszyć rodziny i partnerki, potrwa do soboty. W poniedziałek w Arłamowie rozpocznie się już "właściwy" obóz. Ostateczny, 23-osobowy skład kadry selekcjoner ma ogłosić 4 czerwca.

Przed mundialem "Biało-Czerwonych" czekają jeszcze dwa mecze kontrolne. 8 czerwca w Poznaniu ich rywalem będzie Chile, a cztery dni później zagrają w Warszawie z Litwą. Następnego dnia kadra Nawałki wyleci do swojej bazy w Soczi. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).

Dowiedz się więcej na temat: Karol Linetty | Kamil Glik | reprezentacja Polski