Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Kolumbia, czyli złe wspomnienia Polaków

Choć nigdy nie zagraliśmy z nimi oficjalnego meczu, to już raz Kolumbijczycy sprowadzili nas na ziemię. Teraz wydają się najgroźniejszym rywalem grupowym podczas mistrzostw świata w Rosji.- Walczy się z nimi bardzo ciężko – przyznaje Arkadiusz Radomski, który wystąpił w ostatnim meczu Polaków przeciwko Kolumbii.

Grupy przyszłorocznych mistrzostw świata wylosowano dziś w Moskwie. Polacy trafili do "H", gdzie zmierzą się z Senegalem, Japonią i właśnie Kolumbią.

Reklama

Ta ostatnia drużyna wydaje się najgroźniejsza nie tylko z powodu bogatej piłkarskiej historii (pięć razy grali w ćwierćfinale MŚ, ostatnio w 2014 r.), ale też obecnej pozycji w światowym futbolu (Kolumbia była losowana z drugiego koszyka).

Do tej pory Polacy z Kolumbią zanotowali dwa zwycięstwa, trzy porażki i... żadnego oficjalnego meczu.

Ostatni raz rywalizowaliśmy z nimi w 2006 r. na Stadionie Śląskim i był to przedostatni sprawdzian Polaków przed wyjazdem na mistrzostwa świata. I ten sprawdzian nie wypadł zbyt pomyślnie - nie dość, że drużyna Pawła Janasa przegrała 1-2, to jeszcze zaprezentowała się zdecydowanie poniżej oczekiwań.

To była zapowiedź tego, co później wydarzyło się na mundialu - Polacy spisali się bardzo słabo i nie wyszli z grupy.

- Pamiętam, że tamten mecz z Kolumbią był bardzo ciężki. Duża intensywność, do tego poszczególni gracze potrafili stworzyć różnicę - mówi w rozmowie z eurosport.interia.pl Arkadiusz Radomski, który w tamtym spotkaniu zagrał 45 minut.

- Kolumbijczycy byli od nas szybsi i dużo lepiej operowali piłką - ocenił z kolei zaraz po spotkaniu Ireneusz Jeleń, strzelec gola dla Polaków.

Wówczas drużyna z Ameryki Południowej nie wystawiła jednak wielkich nazwisk, ale mimo to dało się odczuć, że nie są piłkarskimi żółtodziobami. Wręcz przeciwnie - wiedzieli jak postawić się Europejczykom.

- Drużyny z Ameryki Południowej zawsze w składach mają jakieś perełki. To futbol w dużej mierze oparty na indywidualnościach, a w meczach o stawkę prezentują się o niebo lepiej niż w sparingach - przyznaje Radomski.

W obecnym składzie Kolumbijczyków jest kilka głośnych nazwisk: za strzelania bramek odpowiedzialny jest Radamel Falcao (AS Monaco), w bramce stoi David Ospina (Arsenal Londyn), a największą nadzieją tamtejszej piłki jest James Rodriguez, zawodnik Realu Madryt, obecnie wypożyczony do Bayernu Monachium. Uważać trzeba też na Juana Cuadrado (Juventus Turyn) czy Cristiana Zapatę (AC Milan).

W eliminacjach do mundialu w Rosji Kolumbia zajęła czwarte miejsce (za Brazylią, Urugwajem i Argentyną), ostatnie dające bezpośredni awans.

Polacy pierwszy mecz na MŚ zagrają z Senegalem (19 czerwca w Moskwie), następnie właśnie z Kolumbią (24 czerwca w Kazaniu) i Japonią (28 czerwca w Wołgogradzie).

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: MŚ Rosja 2018 | reprezentacja Kolumbii