Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Gdzie się podziali nasi skrzydłowi?

Na pięć miesięcy przed rozpoczęciem mundialu selekcjoner Adam Nawałka ma nie lada ból głowy. Z sześciu skrzydłowych, którzy w eliminacjach stanowili siłę reprezentacji na tej pozycji, regularnie gra zaledwie jeden.

Reklama

Kliknij TUTAJ i sprawdź szczegółowy terminarz MŚ Rosja 2018!

Reklama

- Polska skrzydłowymi stoi - to zdanie jak mantrę powtarzali kilka lat temu dziennikarze i kibice w naszym kraju. Z kruchą defensywą, bez napastnika, reprezentacja miała problem z uzyskaniem awansu na międzynarodowy turniej. Poza bramkarzami najwyższej klasy, nasza kadra mogła pochwalić się jedynie skrzydłowymi z prawdziwego zdarzenia.

Kilka lat później drużyna narodowa ma światowej klasy snajpera, dwóch świetnych - równorzędnych bramkarzy, podstawowego stopera mistrza Francji i skrzydłowych, którzy albo walczą z urazami, albo nie znajdują uznania w oczach klubowego trenera.

W złotych, dla naszych skrzydłowych, czasach kadrę za uszy ciągnął Jakub Błaszczykowski. Kilka lat później Kuba wciąż jest ważnym ogniwem reprezentacji, ale od listopada nie zagrał ani jednego meczu. Wszystko przez problemy z plecami, które wykluczają go z kadry meczowej przeciętnie spisujących się "Wilków" z Wolfsburga. Były kapitan reprezentacji rozegrał w tym sezonie zaledwie dziewięć meczów (siedem w lidze) i strzelił jednego gola.

Zdrowotne problemy mają również Filip Starzyński i Maciej Makuszewski. Skrzydłowy Zagłębia Lubin pauzuje od września, a jego kontuzja owiana była tajemnicą (dopiero później okazało się, że chodziło o skomplikowany uraz mięśni brzucha). Na początku stycznia zadeklarował jednak, że kończy rehabilitację i wiosną chce powalczyć o wyjazd na turniej do Rosji. 26-latek nie jest jednak tak skuteczny, jak w poprzednim sezonie - w aktualnym rozegrał zaledwie 10 spotkań, w których zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty.

Makuszewski deklaruje, że również chciałby powalczyć o wyjazd na mistrzostwa świata. Jego przypadek jest jednak o wiele trudniejszy, bo w grudniu zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. Pomocnik "Kolejorza" w odróżnieniu od pozostałych zawodników, przed urazem, grał bardzo regularnie. Wystąpił w 23 meczach Lecha, w których strzelił pięć goli i zaliczył sześć asyst. Próżno wierzyć jednak, że będzie w stanie wrócić do optymalnej dyspozycji przed ogłoszeniem powołań.

Urazy nie omijały także Sławomira Peszki, który w eliminacjach był jednym z żelaznych rezerwowych. 32-latek jesienią stracił ponad pół rundy i jego licznik zatrzymał się na 10 ligowych występach. Był jednak bardzo skuteczny, bo średnio w co drugim meczu miał udział przy golu dla Lechii. Zanotował cztery asysty i dołożył gola.

Zdrowy jest Bartek Kapustka, ale trener Freiburga, Christian Streich, stwierdził, że polski "wonderkid" nie jest gotowy na grę w Bundeslidze. To pewnie dlatego 21-latek rozegrał zaledwie sześć meczów w lidze naszych zachodnich sąsiadów. Co więcej, tylko raz udało mu się rozegrać więcej niż 45 minut - w listopadzie przeciwko Schalke rozegrał 75 minut.

W lepszej sytuacji jest Paweł Wszołek, który występuje w angielskim Queens Park Rangers. 25-latek rozegrał 22 mecze na poziomie Championship, ale w styczniu nie zagrał ani razu. Na koncie ma gola i cztery asysty.

Jedynym skrzydłowym z szóstki pierwszych wyborów, którego selekcjoner może być pewny jest Kamil Grosicki. 29-latek rozegrał 25 meczów w Hull City, w których zdobył sześć bramek i zaliczył pięć asyst.

Taka sytuacja powoduje, że selekcjoner powinien rozejrzeć się nieco szerzej. Już w listopadzie powołał na mecze towarzyskie Rafała Kurzawę i Damiana Kądziora z Górnika Zabrze. Obaj stanowią solidne punkty zabrzańskiej drużyny, która zachwycała jesienią kibiców Ekstraklasy. Kądzior w 26 meczach strzelił sześć goli i zaliczył siedem asyst. Kurzawa to król podań - zanotował 14 asyst i dołożył dwie bramki w 24 spotkaniach. Gdyby potrafili przełożyć taką dyspozycję i skuteczność na występy w drużynie narodowej, z pewnością mogliby liczyć na mundialowe powołania.

Na uwagę zasługuje również znakomicie spisujący się w Australii Adrian Mierzejewski. 31-latek nigdy nie zrezygnował z występów do w kadrze, ale nie występował w niej od listopada 2013, kiedy selekcjoner debiutował w tej roli. "Mierzej" rozegrał 16 spotkań, w których zdobył dziewięć bramek i zanotował sześć asyst. Jego problemem mogą być dalekie podróże, które czekałyby w przypadku powrotu do reprezentacji, ale niewykluczone, że przy obecnej sytuacji pozostałych skrzydłowych, może okazać się to niezbędne.

Kamil Kania

Polscy skrzydłowi - sezon 2017/18:

Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg) - 9 meczów we wszystkich rozgrywkach, 1 gol (w eliminacjach MŚ - 10 meczów/1 gol)

Kamil Grosicki (Hull City) - 25 meczów/6 goli/5 asyst (9 meczów/3 gole)

Bartosz Kapustka (SC Freiburg) - 9 meczów/1 gol (2 mecze/1 gol)

Damian Kądzior (Górnik Zabrze) - 26 meczów/6 goli/5 asyst (nie grał w el. MŚ)

Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze) - 24 mecze/2 gole/14 asyst (nie grał w el. MŚ)

Maciej Makuszewski (Lech Poznań) - 23 mecze/5 goli/6 asyst (3 mecze)

Adrian Mierzejewski (Sydney FC) - 15 meczów/8 goli/6 asyst (nie grał w el. MŚ)

Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk) - 11 meczów/1 gol/4 asysty (3 mecze)

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin) - 10 meczów/2 gole/2 asysty (nie grał w el. MŚ)

Rafał Wolski (Lechia Gdańsk) - 10 meczów/1 gol/2 asysty (2 mecze/1 gol)

Paweł Wszołek (Queens Park Rangers) - 24 mecze/1 gol/4 asysty (1 mecz)