Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Adam Nawałka: Czas skończyć z takimi wydarzeniami

- Sportowe święto zostało zepsute przez wydarzenia w końcówce meczu. Myślę, że nadszedł czas, żeby skoczyć z takimi wydarzeniami - skomentował skandaliczne wydarzenia w Poznaniu podczas spotkania Lech - Legia selekcjoner Adam Nawałka. W poniedziałek wybrańcy trenera Orłów rozpoczynają zgrupowanie regeneracyjne w Juracie przed mundialem w Rosji, który rusza za 24 dni.

Spotkanie Lecha z Legią zostało przerwane w 77. minucie przy stanie 2-0 dla stołecznego zespołu. Najpierw na murawie wylądowały race, a później na boisko wtargnęło kilkudziesięciu pseudokibiców. Musiała interweniować policja. W niedzielę wieczorem Komisja Ligi zweryfikowała wynik jako walkower na korzyść Legii, która została mistrzem Polski.

Reklama

- Nie tylko byliśmy obecni na na meczu w Poznaniu. Cały sztab miał podzieloną pracę. Monitorowaliśmy wszystkie mecze zarówno te o mistrzostwo, jak i utrzymanie. Pod względem sportowym mecz Lecha z Legią wyglądał dobrze. Sportowe święto zostało zepsute przez wydarzenia w końcówce meczu. Myślę, że nadszedł czas, żeby skoczyć z takimi wydarzenia. Oby taka sytuacja już się nie powtórzyła - stwierdził Nawałka.

W zgrupowaniu na Półwyspie Helskim nie wezmą udziału Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. Pozostali zawodnicy powinni się stawić w Juracie, ale nie wszyscy już pierwszego dnia. Później nad morze dotrą piłkarze powołani z Ekstraklasy oraz Jakub Błaszczykowski, który z VfL Wolfsburg walczy jeszcze o utrzymanie w Bundeslidze. W szerokiej kadrze Nawałki znalazło się 32 zawodników. Skreśleni zostali: Maciej Makuszewski, Krzysztof Piątek i Damian Kądzior.

- Definitywnie nie skreśliłem tych zawodników. Są w wąskiej grupie 35 piłkarzy, którzy kandydują do kadry. Mistrzostwa świata w Rosji będą bez nich, ale potem zaczynają się kolejne eliminacja, Liga Narodów. Oczywiście doskonale rozumiem zawodników, jakie towarzyszą im emocje w związku z powołaniami. Jest to trudne dla nich, ale także dla mnie, ale muszą takie decyzje podjąć. Dlatego cały czas mamy z nimi kontakt, wspieramy ich - zaznaczył selekcjoner Orłów.

Nawałka został zapytany o powołanie dla Sławomira Peszki. - Taką mam koncepcję. To co jest w internecie na ten temat nie ma na to wpływu. Sławek jest zawodnikiem zadaniowym - skomentował krótko. Selekcjoner przyznał, że przyglądał się Adrianowi Mierzejewskiemu. - Kilku detektywów śledziło Adriana. Z dużym szacunkiem śledziliśmy tego zawodnika. Mogę pogratulować Adrianowi, natomiast miałem inną koncepcję, jeśli chodzi o powołania do kadry - dodał.

Błaszczykowski ma przyjechać do Juraty w nocy z wtorku na środę. Inni też dostali czas, żeby załatwić swoje sprawy. - Nie chcę, żeby teraz była gonitwa i wszyscy stawili się na wyznaczoną godzinę. Tego pilnować będziemy w Arłamowie. Kubie powiedziałem, żeby przyjechał do nas zgodnie z prawem o ruchu drogowym, bez zbędnego ryzyka - zażartował Nawałka.

- Te dwa zgrupowania w Juracie i Arłamowie będą się różniły jeżeli chodzi o intensywność zajęć.  Program przygotowaliśmy tak, żeby nadrobić stracony czas dla tych zawodników, którzy grali mniej. Nie można jeden do jednego zastąpić meczu ligowego meczem kontrolnym. Mamy w planie rozegranie spotkania kontrolnego w Juracie, a następnie w Arłamowie. Tam będzie nam sędziował Szymon Marciniak, który poprowadzi dla nas także szkolenie z nowinek technicznych. Mecz będzie również monitorowany przy pomocy systemu VAR - stwierdził Nawałka.

- Co do szczegółowego raportu medycznego, to będziemy wszystko wiedzieć po przyjeździe zawodników i po spotkaniu z lekarzem kadry. Mam nadzieję, że Michał Pazdan stawi się w Juracie w pełnej gotowości. Krzysztof Mączyński powinien być również gotowy na zgrupowanie w Juracie, a tym bardziej na właściwe zgrupowanie w Arłamowie. Pozostali piłkarze są w dobrej kondycji. Jedynie Kamil Glik narzekał trochę na uraz Achillesa i dlatego będzie miał badania w Gdańsku i potem będziemy wiedzieć więcej. Widać że jest trochę przemęczony, ale należą mu się słowa uznania, że z chęcią przyjeżdża na każde zgrupowanie - mówił szkoleniowiec.

Jak selekcjoner Orłów zareagował na fakt, że trzech jego wybrańców Krzysztof Mączyński, Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk weźmie udział w fetowaniu mistrzostwa Polski na placu Zamkowym?

- Nigdy nie mieliśmy problemów z fetowaniem. Trzeba zresetować głowy, nacieszyć się sukcesem. Chłopaki wykonali ciężką pracę, przyjadą pełni energii, entuzjazmu, będą gotowi do ciężkiej pracy - podkreślał Nawałka.

Czy teraz dysponuje mocniejszą kadrą niż przed Euro 2016?

- Jestem przekonany, że idziemy do przodu, jest postęp, do którego dochodzi nasza mocna wiara, nadzieja, że będziemy grać jeszcze lepiej. Grupa, jaką mamy na MŚ, też jest mocna, ale poprzez pracę i szacunek do przeciwników chcemy się jak najlepiej przygotować - zaznacza pierwszy trener RP.

- Nasza drużyna jest zawsze świetnie mentalnie przygotowana. Duch drużyny ciągnął ten zespół, stanowiliśmy jedność w imię hasła "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". Na dodatek graliśmy zawsze od pierwszego do ostatniego gwizdka. Z wiarą i nadzieją podchodzimy do tego turnieju - zakończył selekcjoner.

Piłkarze w Juracie będą przebywać do 28 maja. Potem kadrowicze przeniosą się do Arłamowa, gdzie będą szlifować formę na mistrzostwa świata. Ostateczny 23-osobowy na mundial w Rosji skład selekcjoner poda 4 czerwca. Następnie "Biało-Czerwonych" czekają dwa mecze kontrolne - 8 czerwca Polacy zmierzą się w Poznaniu z Chile, a cztery dni później w Warszawie z Litwą. 13 czerwca kadra wyleci do swojej bazy w Soczi.

Turniej w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. W meczu otwarcia gospodarze zagrają z Arabią Saudyjską.

"Biało-Czerwoni" będą rywalizować w grupie H z Senegalem (19 czerwca w Moskwie), Kolumbią (24 czerwca w Kazaniu) i Japonią (28 czerwca w Wołgogradzie).



Dowiedz się więcej na temat: Adam Nawałka | reprezentacja Polski | MŚ Rosja 2018