Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Jakub Błaszczykowski zabrał głos na temat końca kariery w reprezentacji

Piątkowy mecz towarzyski Polski z Urugwajem będzie pożegnalnym występem 37-letniego Artura Boruca w reprezentacji, z której bramkarz angielskiego Bournemouth oficjalnie zrezygnował 1 marca, gdy poinformował o zakończeniu kariery w kadrze. Tymczasem już wiadomo, że na taki krok nie zdecyduje się 31-letni Jakub Błaszczykowski, jeden z filarów drużyny Adama Nawałki.

Zapraszamy na relację na żywo z towarzyskiego meczu Polska - Urugwaj!

Reklama

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

Życie nigdy nie rozpieszczało Kuby, tak prywatnie, jak i zawodowo. Liczbą odniesionych przez pomocnika kontuzji można by obdzielić przynajmniej kilku piłkarzy.

Kapitan reprezentacji Polski w latach 2010-14, po każdym z takich doświadczeń wracał do futbolu na wysokim poziomie, choć dziś nie jest już tak wiodącą postacią w Wolfsburgu, jaką był za czasów gry w Borussii Dortmund.

Niemniej w drużynie narodowej Błaszczykowski wciąż jest jedną z gwiazd, świetnie współpracując z Robertem Lewandowskim i ciągle rozgrywając wyćwiczone schematy z Łukaszem Piszczkiem, pamiętające wspólne czasy gry w BVB.

Pochodzący z maleńkich Truskolasów piłkarz zawsze, z wielkim pietyzmem, wypowiadał się o grze w koszulce z orzełkiem na piersi. Teraz ogłosił, że nie podąży drogą Artura Boruca i innych, wielkich poprzedników.

"Zdaję sobie sprawę z tego, że mam już swoje lata, ale z reprezentacji nie zrezygnuję. Z marzeń się nie rezygnuje. Kiedy patrzę w lustro, to widzę tego młodego chłopaka, który grał w domu" - powiedział członek Klubu Wybitnego Reprezentanta, goszcząc w programie "Fakty po faktach" w telewizji TVN24.

"Zdaję sobie sprawę i pewnie tak będzie, bo to jest normalne, że czas płynie i kiedyś przyjdzie taki moment, że będę po prostu za słaby, ale sam nie zrezygnuję z reprezentacji, bo to jest dla mnie zbyt ważne" - dodał Błaszczykowski.

Na koniec raz jeszcze powtórzył, że kadra to dla niego "święty" temat.

"Codziennie napędzało mnie to do ciężkiej pracy. I tak, jak powiedziałem, podchodzę do tego z pokorą i doskonale będę rozumiał, jeśli selekcjoner kiedyś ze mnie zrezygnuje, ale sam świadomie tego nie zrobię. Bo to dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy, jaką mam przyjemność robić w życiu" - zakończył Kuba, przebywający na zgrupowaniu kadry.

AG