Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Andrzej Iwan: Kontuzja Kamila Glika to cios dla wszystkich

Zdaniem Andrzeja Iwana kontuzja Kamila Glika i jego ewentualny brak w kadrze na piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji to ogromny cios dla wszystkich. Może to - zdaniem uczestnika mundiali w 1978 i 1982 roku - skutkować nawet zmianą taktyki przez trenera Adama Nawałkę.

Reklama


Selekcjoner reprezentacji Polski od dłuższego czasu podczas meczów towarzyskich i na zgrupowaniu ćwiczył ustawienie z trójką obrońców. 

Reklama

"Teraz może się to zmienić i Adam powróci do gry z czterema obrońcami. Glik był szefem defensywy i jako jedyny spośród wszystkich naszych stoperów potrafił grać w takim ustawieniu jako środkowy. Ani Michał Pazdan, ani Thiago Cionek, a tym bardziej Jan Bednarek czy Marcin Kamiński nie mają takich doświadczeń. W tej sytuacji korzystniejszy może być powrót do grania czwórką z tyłu" - analizuje Iwan, który jeszcze wierzy, że kontuzja Glika nie będzie aż tak groźna, na jaką wygląda.

Generalnie Iwan uważa, że Nawałka postawił na sprawdzonych zawodników i trudno zgłaszać zastrzeżenia do dokonanych przez niego wyborów. 

"Może tylko powinien zabrać jednego młodego. Mam tu na myśli Sebastiana Szymańskiego. Nam brakuje dobrych lewonożnych zawodników. Wiem, jest Rafał Kurzawa ze świetną lewą nogą, ale dla mnie Szymański to bardziej +charakterny+ zawodnik, może też zagrać na środku, potrafi wygrywać pojedynki" - ocenił Iwan.

Były napastnik Wisły Kraków jest też przekonany, że na brak w gronie wybrańców Nawałki Krzysztofa Mączyńskiego wpływ miały tylko i wyłącznie kwestie zdrowotne. 

"Nie wierzę, żeby Adam zrezygnował z niego z innego powodu. Na Krzyśka przecież zawsze mógł liczyć, nawet wtedy gdy Grzegorz Krychowiak był słabej formie. Mączyński świetnie wiązał naszą grę reprezentacji pomiędzy linią obrony i ofensywnym pomocnikiem. Potrafił też zaskoczyć kreatywnym podaniem" - przypomniał.

Turniej w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).