Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Wybór Orła wszech czasów. Władysław Antoni Żmuda - sylwetka

Ma dwa medale mistrzostw świata, rozegrał na nich 21 meczów, co stawia go w czołówce tej klasyfikacji, nie można sobie wyobrazić ery największych sukcesów polskiej piłki bez środkowego obrońcy Władysława Antoniego Żmudy. To kolejny kandydat w plebiscycie eurosport.interia.pl i radia RMF FM na Orła wszech czasów.

Reklama

Żmuda urodził się w Lublinie w 1954 roku. Jest wychowankiem Motoru, z którym wywalczył mistrzostwo Polski juniorów. W 1972 roku przeniósł się do Gwardii Warszawa, gdzie spędził dwa lata.

Reklama

Następnie został piłkarzem Śląska. We Wrocławiu odniósł pierwsze sukcesy w klubowej piłce. W 1976 roku wywalczył Puchar Polski, a rok później został mistrzem kraju. Finał Pucharu Polski odbywał się 1 maja, a Żmuda cztery dni później przystąpił do egzaminu maturalnego. Edukacji nie skończył na szkole średniej. Jest absolwentem AWF-u we Wrocławiu.

W 1980 roku trafił do Widzewa Łódź. To był bardzo dobry okres tej drużyny, ponieważ dwukrotnie wywalczyła mistrzostwo Polski. Po drugim triumfie Żmuda wyjechał z kraju. Trafił do Hellasu Werona.

"Przyjechali oglądać Bońka, a wypatrzyli mnie"

"Włosi przyjeżdżali do Polski oglądać Bońka, a wypatrzyli też mnie. Układ był taki, że jeśli Pasarella nie pójdzie do Fiorentiny, to ja tam trafię. Daniel w tym klubie się jednak znalazł, więc ja poszedłem do Werony" - tłumaczył kulisy transferu w jednym z wywiadów.

W zespole Hellasu spędził dwa lata, potem jeszcze trzy sezony grał w innym włoskim klubie - US Cremonese, z krótką przerwą na słynny Cosmos Nowy Jork. Za oceanem był w jednym zespole z innym Polakiem - Stanisławem Terleckim, a w kadrze znajdziemy jeszcze nazwisko m.in. znanego Holendra Johana Neeskensa.

Karierę zakończył w 1987 roku w barwach Cremonese.

Jej opis nie byłby jednak pełny bez dokonań w reprezentacji Polski. Jeszcze w kategorii juniorskiej Żmuda zajął trzecie miejsce na mistrzostwach Europy do lat 18, w drużynie dowodzonej przez Andrzeja Strejlaua.

Młody zawodnik prawdziwą furorę zrobił jednak na mistrzostwach świata w 1974 roku. Żmuda do kadry trafił grając w Gwardii, która walczyła m.in. w Pucharze UEFA, odpadając z późniejszym triumfatorem Feyenoordem Rotterdam.

Najlepszy młody piłkarz MŚ

Mimo że przed mistrzostwami w RFN-ie Żmuda rozegrał w drużynie narodowej tylko dwa mecze, to na mundialu znalazł się w wyjściowej jedenastce! To był strzał w dziesiątkę śp. Kazimiera Górskiego. "Biało-Czerwoni" na boiskach naszych zachodnich sąsiadów nie tylko grali ofensywnie (Grzegorz Lato królem strzelców z siedmioma golami), ale i dobrze w obronie (pięć straconych bramek), zajmując trzecie miejsce. Postawę Żmudy w RFN doceniono, ponieważ FIFA wybrała go najlepszym zawodnikiem mistrzostw młodego pokolenia.

"Od najmłodszych lat grałem w różnych kategoriach reprezentacji młodzieżowych. Z drużyną narodową U-18 wywalczyłem nawet trzecie miejsce na mistrzostwach Europy 1972. Dużo doświadczenia i pewności dało mi także to, że w wieku 18 lat zacząłem występować w Gwardii Warszawa, jak również spotkania w kadrze U-23. W najpiękniejszych snach nie spodziewałem się jednak tego, że 15 czerwca 1974 roku wyjdę w podstawowym składzie pierwszej reprezentacji Polski w inaugurującym mistrzostwa świata meczu z Argentyną. Jechałem na mundial w wieku 20 lat jako debiutant, byłem niemal pewny, że usiądę na ławce rezerwowych. Trener Kazimierz Górski dał mi jednak wielką szansę. Nie bał się postawić na młokosa. I to na odpowiedzialnej pozycji, bo na środku obrony, w dodatku na poważnym meczu na mistrzostwach. Nie będę ukrywał, że stres przed spotkaniem był, ale nie, że bardzo wielki, bowiem młodzieńcze doświadczenia piłkarskie na arenie międzynarodowej dały mi naprawdę wiele" - mówił obrońca na łamach Łączy nas piłka.

Przez kolejne lata Żmuda był podstawowym zawodnikiem reprezentacji Polski. Wywalczył drugie miejsce na igrzyskach olimpijskich w Montrealu, a także ponownie trzecie na MŚ w Hiszpanii. Ostatni mundial Żmuda zaliczył w 1986 roku w Meksyku. W sumie wystąpił na czterech mistrzostwach świata, w których rozegrał 21 meczów. Tyle samo, ile Niemiec Uwe Seeler i Argentyńczyk Diego Maradona. Więcej spotkań na mundialu mają tylko Niemiec Lothar Matthäus (25) i Włoch Paolo Maldini (23). Po imprezie w Meksyku Żmuda zakończył reprezentacyjną karierę.

Wstawił się za kolegą

Z kadrą wiąże się też słynna "afera na Okęciu". W listopadzie 1980 roku "Biało-Czerwoni" mieli lecieć na mecz eliminacji MŚ z Maltą. W dniu wylotu na zgrupowanie Józef Młynarczyk miał pojawić się na lotnisku w stanie nietrzeźwym. Ówczesny selekcjoner Ryszard Kulesza nie chciał go więc zabrać. Za kolegą ujęło się trzech zawodników: Zbigniew Boniek, Stanisław Terlecki i właśnie Żmuda. Ostatecznie Młynarczyk poleciał na zgrupowanie, ale PZPN nakazał czterem piłkarzom powrót do kraju. Mecz z Maltą odbył się bez nich, a Kuleszę zdymisjonowano.

W grudniu 1980 roku PZPN nałożył kary, wcześniej przesłuchując piłkarzy, choć wiadomo, jak to wyglądało w tamtych czasach: Boniek, Terlecki - rok bezwzględnej dyskwalifikacji; Żmuda, Młynarczyk - osiem miesięcy bezwzględnej dyskwalifikacji (dla Młynarczyka dwa lata na kadrę).

Trzech zawodników później się pokajało i skrócono ich dyskwalifikację, ale Terlecki już nigdy więcej nie zagrał w reprezentacji Polski. "Głupia niepotrzebna sprawa. OK, pokazaliśmy wtedy, że jesteśmy solidarni, choć miałem wrażenie, że aż takiej jedności to znowu nie było. To jednak my w czterech zostaliśmy surowo ukarani, a inni pospuszczali głowy, taka prawda" - tłumaczył Żmuda w "Przeglądzie Sportowym".

Czy mógł osiągnąć więcej? Żmuda wziął udział w czterech mistrzostwach świata, ale tyle samo przeszedł poważnych operacji. Pachwina, łękotka i to nie raz, na pewno wstrzymały trochę jego karierę, a przecież mówiąc o jego wślizgach żartowano, że bosymi stopami mógłby gwoździe wbijać.

"Czasem człowiek zastanawia się, czy gdyby nie problemy zdrowotne, miałem przecież poważne operacja kolan i pachwin, tych meczów nie byłoby jeszcze więcej? Moje przejście z Gwardii do Śląska Wrocław również wszystko trochę skomplikowało. Nie grałem kupę miesięcy. Gdyby nie to..." - mówił Żmuda na łamach Łączy nas piłka.

Władysław Antoni Żmuda

(urodzony 6 czerwca 1954 roku w Lublinie)

Kariera

1966-72 - Motor Lublin

1972-74 - Gwardia Warszawa

1974-80 - Śląsk Wrocław

1980-82 - Widzew Łódź

1982-84 - Hellas Werona

1984 - Cosmos Nowy Jork

1984-87 - US Cremonese

1973-86 - reprezentacja Polski (91 meczów - 2 gole)

Sukcesy

Trzecie miejsce na mistrzostwach świata (1974 i 1982), wicemistrzostwo olimpijskie (1976), trzykrotny mistrz Polski (1977, 1981 i 1982), Puchar Polski (1976)

Paweł Pieprzyca