Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Wybór Orła wszech czasów. Maciej Żurawski - sylwetka

Jeśli zawodnika w każdym klubie wspominają z uznaniem, otrzymuje oklaski od rywali, a na koniec kariery cała drużyna robi mu szpaler, to znaczy, że musi to być piłkarz nieprzeciętny. Maciej Żurawski to jeden z nominowanych w plebiscycie eurosport.interia.pl i RMF FM na najlepszego polskiego zawodnika w historii.

Dziewięciokrotny mistrz ligi, dwukrotny król strzelców Ekstraklasy i bohater transferu, jaki dziś trudno sobie wyobrazić. Gdyby Maciej Żurawski każde trofeum za mistrzostwo mógł wziąć do domu, to musiałby przeznaczyć na nie specjalny pokój. W końcu od czasu przyjścia do Wisły Kraków częściej po tytuł sięgał niż kończył sezon na drugim lub niższym miejscu. Polska, Szkocja, Cypr - gdzie się pojawiał, nie potrzebował długich miesięcy na aklimatyzację. Grał, strzelał, zdobywał tytuły.

Złoty interes

Reklama

I właśnie po to do Krakowa z Lecha Poznań ściągał go Bogusław Cupiał. Co prawda liczby Żurawskiego wtedy jeszcze nie ekscytowały (najwięcej zdobył 11 bramek w sezonie), ale widać było, że 23-letni zawodnik ma nieprzeciętne umiejętności. Może jednym dotknięciem nie zamieniał wszystkiego w złoto, ale jego potencjał wyceniono na dwa miliony niemieckich marek, czyli w przybliżeniu milion euro.

Wówczas była to suma w polskiej piłce astronomiczna, zresztą do dziś nasze kluby nie płacą tyle za transfery na krajowym podwórku. O ile jednak Cupiał w zatrudnianiu zawodników mylił się wielokrotnie, to ten milion euro był jednym z najlepiej wydanych w jego blisko 20-letniej przygodzie z piłką.

Żurawski przyszedł do Wisły jesienią 1999 r,. a tydzień wcześniej zdążył jeszcze... strzelić krakowianom dwa gole jako gracz Lecha. Jego talent pod Wawelem eksplodował dwa lata później. W kolejnych sezonach zdobywał kolejno: 21, 22, 20 i 24 bramki, co dało mu dwie korony króla strzelców, a drużynie cztery mistrzostwa Polski oraz kapitalne mecze w Pucharze UEFA. Jakby tego było mało, to na koniec Cupiał sprzedał go do Celtiku Glasgow za trzy miliony euro. Słowem - złoty interes, jeden z najlepszych w historii Wisły Kraków.

Smak szampana

W Szkocji Żurawski lotów nie obniżył. Zdobył kolejne trzy tytuły, a przy dwóch miał solidny wkład.

- "Magic" ma tylko mocne strony. Wspaniały charakter, świetny strzał z pierwszej piłki... To znakomity napastnik - chwalił Żurawskiego Stilijan Petrow, kolega z Celtiku.

Później było półtora roku w greckiej Larissie, gdzie mógł się czuć nieswojo, bo tym razem wielkiej mistrzowskiej fety nie było. Smak szampana przypomniał sobie jednak na Cyprze, gdy sięgnął po tytuł z Omonią Nikozja.

- Kapitalny zawodnik, świetnie go wspominam. Ludzie po ulicach chodzili w koszulkach z jego nazwiskiem - opowiadał mi jeden z kibiców Omonii w 2011 r., gdy Wisła w Nikozji walczyła z APOEL-em o awans do Ligi Mistrzów.

Na zakończenie poważnej kariery Żurawski załapał się jeszcze na świętowanie 13., ostatniego tytułu przez Wisłę, ale u trenera Roberta Maaskanta grał już ogony. Mimo to, gdy przy Reymonta schodził z murawy po raz ostatni, koledzy ustawili szpaler, co na polskich boiskach nie zdarza się często. Oklaskiwali go także rywale, a 24 tys. kibiców przy Reymonta krzyczało: "Żuraw, Żuraw władca muraw".

Piłkarz nieobliczalny

W pierwszej dekadzie XXI wieku Żurawski był tak ważną postacią dla polskiej piłki, że żaden selekcjoner nie próbował układać bez niego reprezentacji. Zaczął już Jerzy Engel, który najpierw nazywał gracza Wisły czwartym napastnikiem w hierarchii, ale w Korei i Japonii zrobił z niego podstawowego piłkarza. Podobnie było cztery lata później, na mundialu w Niemczech. Zresztą w eliminacjach Żurawski zdobył siedem bramek i był jednym z najskuteczniejszych napastników.

Szykowany był także na polskiego snajpera podczas Euro 2008, ale turniej skończył już po pierwszym spotkaniu, ponieważ nabawił się kontuzji. Rywale odetchnęli z ulgą, bo Polska straciła gracza nieobliczalnego, którego uderzeń z kilkunastu musiał obawiać się każdy bramkarz.

- Był świetnym kapitanem zarówno na boisku, jak i poza nim. Był ważny dla drużyny i dla mnie - podkreślał selekcjoner Leo Beenhakker.

W kadrze Żurawski zdobył 17 bramek i rozegrał 72 spotkania. Po zakończeniu kariery został ambasadorem i skautem Wisły Kraków, obecnie jest komentatorem.

Maciej Żurawski

(urodzony 12 września 1976 r. w Poznaniu)

Kariera

1990 - 1997 Warta Poznań

1997 - 1999 Lech Poznań (56 meczów - 19 goli)

1999 - 2005 Wisła Kraków (153 m - 101 g)

2005 - 2007 Celtic Glasgow (55 m - 22 g)

2008 - 2009 Larissa (42 m - 15 g)

2009 - 2010 Omonia Nikozja (23 m - 8 g)

2010 - 2011 Wisła Kraków (21 m - 1 g)

2014 - 2015 Poroniec Poronin

Sukcesy:

Mistrzostwo Polski (2001, 2003, 2004, 2005, 2011),

mistrzostwo Szkocji (2006, 2007, 2008),

mistrzostwo Cypru (2010),

Puchar Polski (2002, 2003),

Puchar Szkocji (2007),

Superpuchar Polski (2002).

Piotr Jawor

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Żurawski