Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Wybór Orła wszech czasów. Artur Boruc - sylwetka

Bronił Polski przed nawałnicą Niemiec i Austrii, prowokował "niewiernych", na koniec ustanowił rekord kraju i powiedział "dosyć". 65-krotny reprezentant Polski Artur Boruc to jeden z nominowanych w plebiscycie eurosport.interia.pl i RMF FM na najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów.

Boruca można kochać albo nienawidzić - mawiają niektórzy. Zupełnie nie zgadza się z tym trener Bogusław "Bobo" Kaczmarek. - Mogę o Arturze mówić tylko dobrze albo bardzo dobrze. W czasie naszej dwuletniej współpracy w reprezentacji należał do europejskiej czołówki i mówię to bez nadmiernej przesady - podkreślił szkoleniowiec w rozmowie z eurosport.interia.pl.

Reklama

Właśnie wielkie mecze w reprezentacji Polski stworzyły legendę Boruca. Szkoda tylko, że miało to miejsce na kompletnie nieudanych dla "Biało-Czerwonych" mistrzostwach świata w Niemczech i Euro w Austrii.

W obu przypadkach nasz bramkarz rozgrywał rewelacyjne mecze przeciwko gospodarzom turnieju. Skończyło się na porażce 0-1 z Niemcami w 2006 roku i remisie 1-1 z Austrią dwa lata później.

Choć nie ustrzegł się pozaboiskowych wybryków, za które wylatywał z kadry, a także "wtop" na murawie, jak choćby w wyjazdowych meczach z Irlandią Północną czy Słowacją, Boruc ma na koncie znacznie więcej znakomitych występów z orzełkiem na piersi. Uczestnik MŚ 2006 oraz Euro 2008 i 2016 w listopadzie ubiegłego roku pożegnał się z kadrą. Rozegrał dla niej 65 meczów - najwięcej w historii wśród polskich bramkarzy.

W klubowej karierze Boruc zdobył mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, trzykrotnie sięgał po triumf w lidze szkockiej z Celtikiem Glasgow. Ze szkockim klubem grał w Lidze Mistrzów, a z angielskim AFC Bournemouth awansował do Premier League. Wcześniej występował w tej lidze w barwach Southampton. W 2008 roku był nominowany do najlepszej drużyny roku na świecie.

Boruc zawsze mówił i demonstrował to, co myśli. Lubił też prowokować, jak wtedy, gdy wykonał znak krzyża przed protestanckimi kibicami Glasgow Rangers. Fani Celticu nazwali Polaka świętym bramkarzem - "Holy Goalie", w jego obronie stanął nawet Kościół katolicki. Przed kibicami odwiecznego rywala Celticu nasz bramkarz paradował też w koszulce z wizerunkiem Jana Pawła II.

Głośno zrobiło się o Polaku także wtedy, gdy uratował w Szkocji troje rodaków zaatakowanych przez bandytów. Uspokoił napastników i odwiózł do szpitala ranną kobietę. Polski Komitet Olimpijski wręczył mu specjalne wyróżnienie w konkursie fair play.

WS

(urodzony 20 lutego 1980 r. w Siedlcach)

Kariera:

1996-99 Pogoń Siedlce (12 meczów - 0 goli)

1999-2005 Legia Warszawa (69 m. - 1 g.)

2000 Dolcan Ząbki (wypożyczenie - 16 m.)

2005 Celtic Glasgow (wyp. - 9 m).

2005-2010 Celtic Glasgow (153 m.)

2010-2012 Fiorentina (62 m.)

2012-2015 Southampton (49 m.)

2014-15 AFC Bournemouth (wyp. - 37 m.)

Od 2015 AFC Bournemouth

2004-2017 reprezentacja Polski (65 m.)

Sukcesy:

Występy na MŚ 2006 i Euro 2008, uczestnik Euro 2016, najwięcej występów w reprezentacji wśród bramkarzy (65), mistrzostwo i Puchar Ligi z Legią, trzykrotnie mistrzostwo Szkocji z Celtikiem Glasgow, raz Puchar Szkocji i dwa razy Puchar Ligi Szkockiej.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Boruc | reprezentacja Polski