Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Sylwetki Orłów: Piotr Zieliński

Na Euro 2016 we Francji Piotr Zieliński zaliczył zaledwie jeden 45-minutowy występ. Dziś trudno sobie wyobrazić reprezentację Polski bez pomocnika włoskiego Napoli. Poprowadzi kadrę do sukcesu na mistrzostwach świata w Rosji?

20 maja Zieliński skończył 24 lata. W eliminacjach rosyjskiego mundialu niemal nie opuszczał murawy. Kierował grą "Biało-Czerwonych" przez 881 minut, a więcej (900 minut) zanotował tylko Robert Lewandowski. Drugi w liczbie minut na boisku Zieliński był także drugi do podziału premii za awans. Zasłużył.

Polak trafił do Napoli w 2016 roku, a jego obecna umowa z klubem obowiązuje do 30 czerwca 2021 roku. Znajduje się w niej klauzula odstępnego w wysokości 65 mln euro. Ktoś zapłaci tyle za polskiego pomocnika? Wśród zainteresowanych wymienia się przede wszystkim Juergena Kloppa i Liverpool, a także Arsenal i Chelsea. Dobry występ na mundialu może tylko wzmóc zainteresowanie Polakiem. Serwis Transfermarkt wycenia go dziś na 25 mln euro.

Reklama

24-letni Zieliński to nie tylko dobry piłkarz, ale bardzo wrażliwy człowiek. Nie jest mu obojętny los innych. Jego rodzice prowadzą rodzinny dom dziecka, a on pomaga jak może. Gdy we Włoszech zarobił pierwsze pieniądze, w Polsce kupił dom do remontu z myślą o  potrzebujących dzieciach, będących pod opieką jego rodziców.

Rekordy w żonglerce

Zieliński przyszedł na świat w Ząbkowicach Śląskich, a przygodę z piłką rozpoczynał w tamtejszym Orle. Pochodzi z usportowionej rodziny. Ojciec grał w piłkę w niższych ligach w Polsce i Niemczech, potem był pierwszym trenerem Piotra. Mama uprawiała piłkę ręczną i badmintona.

Kadrowicz Adama Nawałki od dziecka zakochany był w piłce, którą kopał całymi dniami, stąd dziś może się pochwalić nienaganną techniką. "Godzinami obijał piłkę o ścianę domu. Żonglerki też robił, przychodził i chwalił się: ‘Pobiłem rekord o dwie’. W końcu powiedziałem, że jak zrobi trzydzieści, to dostanie pięć złotych. I wychodziła na balkon komisja, czyli ja z żoną, żeby liczyć" - wspominał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Bogusław Zieliński, tata piłkarza.

Talent Piotra Zielińskiego rozwijał się znakomicie. Już z wieku 13 lat zrobił pierwszy duży krok w karierze, przenosząc się do Zagłębia Lubin. Krok mógł być jeszcze większy, bo nadzieję polskiego futbolu chcieli widzieć u siebie przedstawiciele Bayeru Leverkusen. Był jednak jeszcze za młody, by samotnie wyjechać do Niemiec, a klub nie był aż tak zdeterminowany, by szukać mieszkanie i pracę dla całej rodziny.

Pomocnik Napoli przechodził też wszystkie szczeble reprezentacyjnej kariery, poczynając od kadry do lat 15. Dziś ma na koncie 31 występów i cztery bramki w seniorskiej reprezentacji Polski. Co ciekawe, dotąd nie zadebiutował w polskiej Ekstraklasie i być może nigdy nie dostąpi tego zaszczytu.

Młody Zieliński co prawda trenował z pierwszym zespołem Zagłębia, ale, zanim nadarzyła się okazja na występ w Ekstraklasie, utalentowanego piłkarza nie było już w Polsce. Jako 17-latek zrobił drugi ważny krok w karierze, przenosząc się do włoskiego Udinese, a niespełna pół roku po 18. urodzinach zadebiutował w Serie A.

Nawet prezydent

Musiała rozpierać go duma, gdy 2 grudnia 2012 roku wchodził na murawę w końcówce spotkania Udinese z Cagliari, zmieniając słynnego włoskiego napastnika Antonio di Natale. Na boisku pojawił się w doliczonym czasie gry, nawet nie zdążył dotknąć piłki. Ale nie rozpaczał z tego powodu. "W szatni gratulowali mi wszyscy, nawet prezydent klubu" - mówił w rozmowie z "PS".

Z klubem z Udine związany był przez cztery lata, ale dwa z nich spędził na wypożyczeniu do Empoli. To właśnie w tym klubie rozwinął się jego talent. W pierwszym sezonie częściej wchodził z ławki, w drugim był już wiodącą postacią. W 35 meczach zdobył pięć bramek i zaliczył sześć asyst. Trafił do jedenastki sezonu Serie A. Powrót z wypożyczenia do Udinese był zarazem końcem przygody z tym klubem. Za 14 milionów euro przeniósł się do włoskiego giganta, Napoli.

Waldemar Fornalik był tym selekcjonerem, który pozwolił Zielińskiemu po raz pierwszy zasmakować gry w reprezentacji Polski. W czerwcu 2013 roku podczas towarzyskiego meczu z Liechtensteinem na stadionie Cracovii kończyła się oficjalnie kariera Jerzego Dudka. W tym samym momencie rozpoczęła się reprezentacyjna kariera Zielińskiego. Od razu błysnął, zaczynając akcję bramkową Orłów. Dwa miesiące później pokazał się w wygranym 3-2 towarzyskim meczu z Danią, w którym zdobył pierwszą bramkę w reprezentacji. Ale na wielkie mecze w kadrze musiał jeszcze poczekać.

W eliminacjach Euro 2016 Zieliński zagrał tylko 25 minut w wygranym 8-1 spotkaniu z Gibraltarem. Długo nie potrafił przekonać do siebie fanów "Biało-Czerwonych", ani nowego selekcjonera Adama Nawałki.

Nieudane Euro

Szkoleniowiec zabrał 22-latka na mistrzostwa Europy, ale te okazały się dla niego kompletną klapą, choć Orły odniosły sukces, dochodząc do ćwierćfinału. Nawałka dał szansę Zielińskiemu dopiero w trzecim spotkaniu grupowym z Ukrainą. Piłkarz był jednak zupełnie niewidoczny i na drugą połowę meczu już nie wyszedł. Na tym zakończył się jego udział w turnieju.

Niepowodzenie we Francji nie załamało Zielińskiego. W kolejnych dwóch sezonach zaczął odgrywać coraz większą rolę w Napoli i reprezentacji Polski. Zarówno w sezonie 2016/17 jak i 2017/18 Polak meldował się na murawie 36 razy w samych tylko rozgrywkach Serie A, zdobywając w sumie dziewięć bramek i notując 10 asyst. Zieliński ma na koncie także 12 meczów i dwie bramki w Lidze Mistrzów.

Mimo nieudanego Euro, wkrótce do piłkarza Napoli przekonał się także selekcjoner. W eliminacjach rosyjskiego mundialu Nawałka stawiał na Zielińskiego we wszystkich meczach, za każdym razem puszczając go w bój od pierwszej minuty. Zawodnik tylko dwa razy został zmieniony w końcówce spotkania, a za zaufanie odpłacił się sześcioma asystami. Polska świętowała awans na mundial po 12 latach przerwy.

Zielińskiemu brakowało tylko jednego. Gola w kadrze za kadencji Nawałki. Upragnioną bramkę zdobył w meczu towarzyskim z Koreą Południową w marcu tego roku. Orły po latach wróciły na Stadion Śląski, a Zieliński w doliczonym czasie zapewnił im wygraną 3-2.

Za Piotrem Zielińskim udany sezon w lidze włoskiej i mocniejsze wejście do kadry Nawałki. Mundial może być wielkim krokiem w jego karierze.

Piotr Zieliński

Urodzony 20 maja 1994 roku w Ząbkowicach Śląskich

Kariera

2005-07 Orzeł Ząbkowice Śląskie (drużyny juniorskie)

2007-11 Zagłębie Lubin (juniorskie)

2011-16 Udinese (19 meczów, 0 bramek)

2014-16 Empoli (wypożyczenie, 63 mecze, pięć bramek)

Od 2016 Napoli (94 mecze, 13 bramek)

Reprezentacja Polski

31 meczów, 4 bramki

WS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL