Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

MŚ Rosja 2018. Sylwetki Orłów: Łukasz Fabiański

Bramkarz Łukasz Fabiański to filar piłkarskiej reprezentacji Polski. Przed nim drugie mistrzostwa świata. Arsenal Londyn zapłacił za niego Legii ponad cztery miliony euro i tak zaczęła się wielka kariera "Fabiana".

33-letni Fabiański jest nieodłącznym elementem układanki, którą stworzył Adam Nawałka i budulcem reprezentacji, będącej na zupełnie innym etapie, niż podczas pierwszych mistrzostw świata, na które pojechał nasz bramkarz.

Ze Słubic do Legii

Reklama

Kostrzyn nad Odrą - to tam na świat przyszedł chłopak, który nieco ponad dwadzieścia lat później pierwszy raz wbiegł na murawę z orzełkiem na piersi. W piłce zakochał się jako dzieciak. Najpierw zakładał na siebie koszulkę juniorskiej drużyny Polonii Słubice, a następnie dołączył do szkółki piłkarskiej MSP Szamotuły, czyli tej samej, w której rodziły się inne sportowe talenty. Tutaj grywali bowiem Wawrzyniak, Rybus, czy też Pawłowski.

Jako junior zaglądał jeszcze na boiska w Drezdenku, Brodnicy oraz Gnieźnie, aż wreszcie przyszedł czas na pierwszy poważny klub. Na zaledwie cztery miesiące trafił do Lecha Poznań, gdzie w z pierwszym składem rozegrał tylko jedno spotkanie.

W 2005 roku, trzy miesiące po swoich dwudziestych urodzinach, Fabiański zadebiutował w meczu Ekstraklasy. Pierwszy rywal - Arka Gdynia. Od tego roku grał bowiem w Legii Warszawa, gdzie wkrótce został królem bramki.

Z Legią rozegrał 53 mecze, a rozbrat z klubem z Łazienkowskiej zakończył się najwyższym kontraktem w ówczesnej historii naszej piłki. Arsenal zapłacił za Fabiańskiego ponad cztery miliony euro i tak rozpoczął się kolejny etap w jego sportowej karierze. W 2007 roku stanął między słupkami w barwach europejskiej drużyny.

Angielskie podwórko

Pierwszy mecz w angielskim klubie okazał się wygranym dla Arsenalu. Polak bronił się wówczas przed atakiem rywali z Newcastle United. W tym samym sezonie występował też w Premier League, aby już w 2008 roku zadebiutować w Lidze Mistrzów w spotkaniu z turecką drużyną, podczas którego żaden piłkarz nie zdołał oddać celnego strzału.

Sezon później nie był jeszcze pierwszym bramkarzem Arsenalu. Były momenty, gdy nieobronione strzały przywiewały ciemne chmury nad jego sportowe umiejętności, ale w parę miesięcy z rezerwy wdarł się do pierwszego składu, stając się silnym ogniwem angielskiego klubu.

Od tej pory zawodnik znad Wisły zachwycał akcjami na boisku. Jedną z takich, po których nagłówki gazet na Wyspach Brytyjskich okrzyknęły Fabiańskiego bohaterem, były zatrzymane strzały rywali w meczu z Manchesterem City w 2010 roku. Wtedy Polak kilkukrotnie zdołał powstrzymać przeciwników, a Arsenal zakończył spotkanie wynikiem 3-0.

W 2014 roku piłkarski świat zachwycił się podwójnie obronionym atakiem na bramkę w meczu Arsenal - Wigan. W półfinale Pucharu Anglii Polak dwukrotnie obronił strzały w serii rzutów karnych. Dzięki temu Arsenal uniknął kompromitacji w spotkaniu z drugoligowym zespołem.

W Arsenalu rozegrał 32 spotkania. Przez kilka lat gry nie obyło się bez kontuzji, upadków i wzlotów. Dzisiaj pierwsza siła bramki reprezentacji Polski, za czasów gry w tym angielskim zespole wielokrotnie wygrywała z atakami napastników najlepszych klubów w Europie.

Walijski pogromca napastników

Karierę w klubie z Londynu zakończył dopiero w 2014 roku, czyli w sezonie, w którym do gry po kontuzji powrócił jako rezerwowy. Wybiegał już tylko na boisko podczas meczów Pucharu Ligi oraz Pucharu Anglii, a miano podstawowego bramkarza zdołał wykraść sobie Wojciech Szczęsny. Wkrótce przyszedł czas na transfer do innego klubu Premier League - Swansea City.

W sierpniu 2014 roku Fabiański zadebiutował wygranym meczem z Manchasterem United. Od tego czasu gra w walijskim zespole i pokazuje, że na angielskim podwórku czuje się znakomicie.

Udanych występów, jakie dopisał do swojej sportowej historii, nie sposób wymienić jednym tchem. Brytyjskie media wielokrotnie zwracały uwagę na boiskowe popisy Polaka.

W październiku 2015 roku kibice zachwycili się Fabiańskim podczas meczu przeciwko jego poprzedniemu klubowi. Wówczas w jego stronę padła fala dziewięciu strzałów, wszystkie w ostatnie pół godziny spotkania. Polak sprostał wyzwaniu i został nagrodzony owacjami przez fanów obydwu drużyn.

Wyróżnienie nie tylko w postaci gratulacji ze strony mediów oraz znawców piłki nożnej często spływa na naszego bramkarza. Został okrzyknięty między innymi najlepszym bramkarzem sezonu w Premier League. Forma piłkarza w Swansea wydaje się być stabilna, a Polak regularnie reprezentuje swój klub.

Pod polską flagą

Dzisiaj Fabiański jest podstawowym bramkarzem reprezentacji Polski. Piłkarz Swansea City nie tylko wyróżnia się grą na boisku, ale przede wszystkim skromnością w wywiadach. Jest także ambasadorem bramkarzy reprezentacji amp futbolu. Zanim doszedł do obecnego poziomu, musiał jednak przebyć długą drogę.

Od 2006 roku aż 43 razy podejmował wyzwanie zatrzymania drużyn innych narodów. 31 razy grał przez pełne 90 minut spotkania. W karierze reprezentacyjnej nie zdołał obronić 24 strzałów.

Wcześniej występował z orzełkiem na piersi w kadrach młodzieżowych, aż w końcu zadebiutował w wygranym 2-1 meczu z Arabią Saudyjską, w którym na boisko wszedł w ostatnich minutach rozgrywki.

Łukasz Fabiański nie miał jeszcze okazji występować podczas mundialu. Co prawda został powołany mistrzostwa świata 12 lat temu, ale nie zagrał ani minuty. Dwukrotnie brał jednak udział w mistrzostwach Europy w 2008 oraz w 2016 roku. W 2012 roku z udziału w europejskich rozgrywkach wykluczyła go kontuzja. W Rosji ma zatem szansę na pokaz umiejętności piłkarskich na światowym poziomie.

W pamięci kibiców zapisała się z pewnością obrona rzutu karnego w meczu z San Marino podczas eliminacji do mundialu w 2008 roku. Dzięki temu wszyscy fani polskiej piłki odetchnęli z ulgą przed kompromitacją w postaci utraty bramki z rąk drużyny na co dzień zajmującej się profesjonalnie wieloma zawodami, ale z pewnością nie piłką nożną.

Jednym z ważniejszych meczów "Fabiana" było spotkanie 1/8 finału Euro 2016. Interwencja po pięknym strzale Rodrigueza z rzutu wolnego to tylko jedna z wybronionych interwencji naszego bramkarza. Bohater meczu ze Szwajcarią nie dał się zwieść atakowi w doliczonym czasie w sytuacji sam na sam. Zainicjował także akcję, po której gola strzelił wówczas Kuba Błaszczykowski.

Mundial w Rosji będzie z pewnością jego najważniejszym występem reprezentacyjnym w karierze.

Łukasz Fabiański

(urodzony 18 kwietnia 1985 roku w Kostrzynie nad Odrą)

Kariera

2002 - Lubuszanin Drezdenko

2002 - Sparta Brodnica

2003-2004 - Mieszko Gniezno

2004 - Lech Poznań 

2005-2007 - Legia Warszawa (53 spotkania)

2007-2014 - Arsenal (32 spotkania)

2014-obecnie - Swansea City (144 spotkania)

Reprezentacja Polski

Od 2006 roku (43 spotkania)  

AB

Dowiedz się więcej na temat: MŚ Rosja 2018 | Łukasz Fabiański