Reklama

MŚ Rosja 2018

Zlatko Dalić: Możemy być dumni

Zlatko Dalić, trener reprezentacji Chorwacji, która jest już pewna awansu do 1/8 finału mistrzostw świata, przyznał, że równie ważne jak zajęcie pierwszej pozycji w grupie jest dla niego uniknięcie zawieszenia poszczególnych piłkarzy w kolejnym meczu z powodu żółtych kartek.


Reklama

Chorwacja po dwóch zwycięstwach jest już pewna udziału w fazie pucharowej. Na zakończenie zmagań grupowych zmierzy się z Islandią, która ma jeden punkt, ale liczy się jeszcze w walce o awans. 

"Oczywiście, że chciałbym być pierwszy w grupie. Musimy też jednak zatroszczyć się o zawodników, którzy mają na koncie jedną żółtą kartkę, żeby nie pauzowali w 1/8 finału. Dlatego zapewne będą zmiany w podstawowej jedenastce. Ryzyko jest za duże, a ja po to zabrałem do Rosji 23 piłkarzy, żeby swobodnie móc rotować składem" - powiedział selekcjoner dziennikarzom w ośrodku treningowym Chorwatów w Roszczynie.

Wśród graczy ukaranych już żółtą kartką są m.in. pomocnik Ivan Rakitic i napastnik Mario Mandzukic, a Marcelo Brozovic ujrzał już dwie i z automatu będzie pauzował w ostatnim spotkaniu grupowym. Kartkowe konto zostanie "wyczyszczone" dopiero przed półfinałami. 

Dalic czwartkowe zwycięstwo nad Argentyną (3:0) nazwał "największym" w trenerskiej karierze, ale podkreślił, że najbardziej cieszył go fakt, iż jego zespół dominował "na każdym metrze kwadratowym boiska".

"Oczekiwałem, że drużyna zrobi postęp, ale nie tak duży i tak szybko" - wspomniał. 

Jak przyznał, już zdążył ostrzec swoich piłkarzy, by nie dali się ponieść emocjom, bo mundiale pełne są przykładów, że drużyny po świetnym początku nagle niespodziewanie odpadały z turnieju.

"Możemy być dumni z tego, co prezentujemy, ale nie możemy zmienić swojego nastawienia i popadać w euforię. Teraz już cały świat będzie nas postrzegał inaczej niż jeszcze tydzień temu" - zauważył szkoleniowiec. 

Ocenił, że do tej pory turniej jest "dość dziwny".

"Faworyci męczą się okrutnie, nawet jeśli wygrywają. Nie ma drużyn, które zdecydowanie odstają in minus. Z wiarę w siebie musimy krok po kroku iść do przodu" - podkreślił.  Chorwacja w ostatniej serii meczów grupowych zagra we wtorek w Rostowie nad Donem z Islandią, która po porażce z Nigerią ma nadal jeden punkt, podobnie jak Argentyna. Ekipa afrykańska z trzema awansowała na drugie miejsce, ale czeka ją jeszcze pojedynek z "Albicelestes". Lionel Messi i spółka, by na pewno awansować do 1/8 finału, muszą pokonać Nigerię różnicą o dwie bramki większą niż Islandia ewentualnie wygra z zespołem z Bałkanów.

Dowiedz się więcej na temat: Zlatko Dalić | reprezentacja Chorwacji