Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. W hotelu Francuzów pojawiły się żony i… fryzjer

Jak rozładować napięcie w czasie wielkiego turnieju i na co pozwolić piłkarzom, aby byli zadowoleni? Trener Francuzów ma swoje sposoby. Nie tylko pozwolił, aby po trzecim meczu z Danią zawodników odwiedziły żony i partnerki, ale zgodził się też na wizytę… znanego fryzjera. Na razie dwa razy, ale w planie są kolejne.

Kto był dotychczas znany z najbardziej ekstrawaganckich fryzur we francuskiej kadrze? Oczywiście Paul Pogba, zmieniający wizerunek jak rękawiczki. I to on stał za ściągnięciem do podmoskiewskiej Istry, gdzie stacjonują wicemistrzowie Europy, swojego osobistego fryzjera Ahmeda Alsanawiego. A że skorzystali na tym również koledzy, to już inna sprawa...

Alsanawi pracuje na co dzień na dalekich przedmieściach Londynu, w Chessington, ale przede wszystkim jego klientami są znani piłkarze Premier League. Zaczęło się od Chelsea, której jest kibicem, choć dzisiaj ten krąg jest znacznie szerszy. Czego dowodem Pogba.

Reklama

Do pierwszej wizyty w Istrze doszło jeszcze przed rozpoczęciem mundialu, do drugiej - dwa dni przed meczem Francji z Argentyną. W sumie - jak chwali się sam Alsanawi - ostrzygł w tym czasie około piętnastu zawodników (m.in. Pogba, Mbappe, Kante, Dembele...), spędzając w hotelu za każdym razem po kilka godzin. Za jaką cenę? Od 50 do 300 euro "od głowy" plus oczywiście koszty dojazdu.

- Na razie nie robiłem z Paulem nic specjalnego. Zawodnicy sami nie chcą, żeby kibice mówili więcej o ich fryzurach, niż o ich grze. Ale może jak dojdą do półfinału albo finału, pozwolimy sobie na jakieś szaleństwa? - mówi Alsanawi, zasiewając odrobinę niepewności.

I dodaje, że następna wizyta jest zaplanowana w przyszłym tygodniu. Jeśli oczywiście Francja wygra w ćwierćfinale z Urugwajem.

RP