Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Michy Batshuayi śmiał się z siebie po tym, jak kopnął piłkę w swoją głowę

Mecz Anglików z Belgami (0-1) na mundialu był jednym z najnudniejszych, ale kibicom na długo zostanie w pamięci cieszynka Michy'ego Batshuayia. Ciesząc się z gola kolegi, huknął piłką na wiwat tak niefortunnie, że odbiła się od słupka i zdzieliła go w głowę.

Bohaterem meczu został Adnan Januzaj, który pięknym strzałem w "okienko" zdobył zwycięską bramkę i zapewnił "Czerwonym Diabłom' pierwsze miejsce w grupie.

Reklama

Show skradł jednak Batshuayi. Jego niefortunna cieszynka to chyba najśmieszniejszy moment mistrzostw w Rosji.

Gdy piłka wypadła z bramki, a jego koledzy biegli pogratulować Januzajowi, Batshuayi chwycił futbolówkę i będąc niemal na linii bramkowej, huknął w boczną siatkę, ale trafił w słupek. Mocno kopnięta piłka odbiła się i trafiła go w głowę.

Belgijski napastnik zachował się z klasą i humorem.

"Wiedziałem, że będę miał p..., kiedy tylko zrozumiałem, co zrobiłem. Dlaczego jestem taki głupi? G.... boli" - napisał na Twitterze, na którym już wcześniej huczało od komentarzy na temat jego zachowania.

"Cieszynka Fortnite jest już przereklamowana, chciałem stworzyć coś nowego" - dodał z humorem.

Dowiedz się więcej na temat: Michy Batshuayi | reprezentacja Belgii | cieszynka