Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Islandczycy zwariowali na punkcie futbolu

Najmniejszy kraj spośród finalistów piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, licząca 334 tysiące mieszkańców Islandia, traktuje mundial jako narodowy festiwal.

Reklama

W całym kraju ustawione zostały ogromne telebimy, nawet na małych wyspach, a w rosyjskich miastach, gdzie Islandia rozegra swoje mecze kibice zarezerwowali miejsca dla własnych stref.

Reklama

W Moskwie, gdzie już w sobotę Islandia spotka się z Argentyną kibice będą przed i po meczu bawić się w restauracji "Zołotaja Wobła", a niedaleko Placu Czerwonego ambasada Islandii urządziła narodowe centrum.

W Wołgogradzie na mecz Islandii z Nigerią kibice zarezerwowali Frant Hotel Palace, a w Rostowie nad Donem z okazji meczu z Chorwacja wynajęto luksusowy klub Bukowski urządzony w starej fabryce papierosów. Za muzykę będą odpowiadali najbardziej znani islandzcy didżeje.

Organizatorami swoich stref kibica w Rosji jest stowarzyszenie kibiców reprezentacji Tolfan, któremu selekcjoner Heimir Hallgrimsson tradycyjnie przed każdy meczem przedstawia wyjściową jedenastka zanim jeszcze poznają ją media. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby ta poufna informacja wyciekła na zewnątrz.

Przewodniczący Tolfan Eli Ingolfsson powiedział w rozmowie z dziennikiem "Visir", że takie planowanie wymagało dużo czasu, logistyki: "Każde z tym miejsc ma bardzo wysoki standard i pojemność dla tysiąca osób i już specjalnie na tę okazję wynajętych ochroniarzy. W ten sposób będziemy razem i - co najważniejsze - będziemy się czuć bezpiecznie w dalekim kraju".

Tolfan wyjaśniło, że podczas organizacji swoich stref kibica prowadzili przez kilka miesięcy wyrafinowane negocjacje finansowe i nie tylko otrzymali atrakcyjne ceny za rezerwacje, ale też "masowy rabat na drinki".

Dodał, że mają już zarezerwowane podobne lokale w Kazaniu i Niżnym Nowogrodzie czyli w miastach, w których odbędą się mecze po ewentualnym wyjściu z grupy. "To jednak jest na razie tajemnicą, aby nie zapeszyć" - zastrzegł.

Ci, którzy pozostaną w kraju będą żyć futbolem na miejscu dzięki pomocy rządu i władz lokalnych.

Na głównym placu Reykjviku Ingolsfstorg na ogromnym telebimie będą transmitowane wszystkie mecze MŚ, a władze miasta zapowiedziały "gorące futbolowe lato dla wszystkich".

Podobnie w innych miejscowościach, nawet na najmniejszych wyspach, gdzie do stref kibica mieszkańcy nawet bardzo oddalonych gospodarstw będą dowożeni bezpłatnymi autobusami. Celem jest, jak zapowiedziały wszystkie gminy, aby każdy mógł obejrzeć "strakkarnir okkar", czyli naszych chłopców, jak się nazywa na Islandii piłkarską reprezentację.

Prawo sprzedaży napojów i jedzenia w strefach kibica otrzymały wyłącznie kluby i stowarzyszenia sportowe, aby mogły podreperować swoje budżety.

"Atmosfera w kraju jest nie do opisania. Przed dwoma laty przeżyliśmy piłkarskie lato i euforię narodową i nikt nie sądził, że coś takiego w ogóle się powtórzy i to tak szybko. Islandia na mistrzostwach świata. To naprawdę niesłychane i historyczne wydarzenie dla naszego małego narodu" - powiedział dziennikarz islandzkiego radia Gissli Kristjansson.