Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018: Fatalne zagranie, Irańczyk zaatakował własnego bramkarza

Saeid Ezatolahi, defensor reprezentacji Iranu, omal nie stał się sprawcą tragedii w meczu z Portugalią. Interweniując w defensywie trafił w klatkę piersiową wyprostowaną nogą... swojego bramkarza, Aliego Beiranvanda. Ten po niebezpiecznym zagraniu kolegi tak się wściekł, że między oboma dżentelmenami doszło do rękoczynów, aż musiał ich rozdzielać sędzia.

Iran w meczu o życie na piłkarskich mistrzostwach świata zmierzył się w Sarańsku z mistrzem Europy, Portugalią. Persowie wcześniej pokonali 1-0 Maroko i przegrali z Hiszpanią (0-1), a Portugalia zremisowała z Hiszpanami (3-3), by później skromnie ograć Maroko (1-0). Taki układ sił w grupie B sprawił, że w bezpośrednim pojedynku mieliśmy poznać zespół, który znajdzie się w 1/8 finału. Portugalii do szczęścia wystarczał w poniedziałek remis, Persowie mecz z rywalem z Europy musieli wygrać.

Mobilizacji i ducha walki reprezentacji Iranu odmówić nie sposób. Już w 10. minucie meczu po jednym z ataków Portugalii defensor Saeid Ezatolahi omal nie stał się sprawcą tragedii. W walce o piłkę zaatakował... swojego golkipera wyprostowaną nogą i trafił w samą klatkę piersiową.

Reklama

Ali Beiranvand wściekł się na kolegę z drużyny i zaraz jął mu wzburzony wyjaśniać, by nie grał w sposób groźny i skrajnie nieodpowiedzialny. Między oboma piłkarzami doszło do sprzeczki i rękoczynów, dopiero sędzia rozdzielił krewkich Persów i skłonił ich do wspólnej gry.

Do przerwy Portugalia prowadziła w Sarańsku z Iranem 1-0 po golu Ricardo Quaresmy. Mecz zakończył się remisem 1-1. W doliczonym czasie gry rzut karny wykorzystał Karim Ansarifard.

Dowiedz się więcej na temat: MŚ 2018