Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Chorwacja - Dania 1-1, 3-2 w karnych w 1/8 finału

To była niedziela wielkich emocji, dogrywek i serii rzutów karnych! Po Rosji także Chorwacja w taki sposób awansowała do ćwierćfinału mundialu, wygrywając 3-2 po karnych z Danią w Niżnym Nowogrodze. Po 90 minutach i dogrywce było 1-1. 7 lipca Chorwacja zmierzy się z Rosją w bitwie o półfinał.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Chorwacja - Dania

Reklama

Zapis relacji na żywo z meczu dla urządzeń mobilnych

Zarówno Chorwaci jak i Duńczycy na rosyjski mundial musieli przedzierać się przez baraże. Ci ostatni przegrali rywalizację w grupie eliminacyjnej z Polską, która mistrzostwa w Rosji zakończyła przed czasem. Za to ekipa norweskiego trenera Age Hareide na turniej finałowy zbudowała znakomitą formę.

Duńczycy przyjechali na mundial w roli ekipy niepokonanej od blisko dwóch lat. Nie dali się ograć także w fazie grupowej. Podobnie zresztą jak Chorwaci, którzy wygrali wszystkie trzy spotkanie pierwszej rundy MŚ.

Niedzielne starcie w 1/8 finału rozpoczęło się od trzęsienia ziemi. Już w 57. sekundzie gry niespodziewanie prowadzenie objęła Dania. Po bardzo długim wrzucie z autu Jonasa Knudsena przed bramką Chorwatów zrobiło się małe zamieszanie, w którym najsprytniej zachował się Mathias Jorgensen. Nie strzeliłby jednak gola, gdyby nie fatalna interwencja zaskoczonego Danijela Subaszicia, który wepchnął piłkę do własnej bramki.

Wrzucający piłki z autu przed bramkę Knudsen to odkrycie trenera Hareide. 25-letni piłkarz niemal przez cały mecz biegał ze skrzydła na skrzydło, by wykonywać wrzuty z autu w pole karne rywali. Kilka razy wywołał tym popłoch w szeregach przeciwników.

Odpowiedź Chorwacji była mocna i natychmiastowa. W czwartej minucie, po akcji Ante Rebicia i Szime Vrsaljki, przypadkowo odbita od duńskiego obrońcy piłka spadła pod nogi Maria Mandżukicia. A słynny snajper takich okazji nie marnuje.

Z czasem lekko rosła przewaga Chorwatów, choć i rywale starali się znienacka ukąsić. W 20. minucie Mandżukić padł jak rażony piorunem przed bramką Danii po starciu z Knudsenem. Argentyński sędzia Nestor Pitana bez wahania jednak stwierdził, że faulu nie było. Z drugiej strony Subaszić uratował swoją drużynę po akcji Martina Braithwaite’a.

Po półgodzinie gry Schmeichel kilka razy został zmuszony do interwencji, strzelał Rakitić, a poprawka "na raty" Ivana Periszicia poszybowała nad bramką. W 40. minucie wydawało się, że gol dla Chorwacji jest nieuchronny, piłka jednak o centymetry minęła bramkę po główce Dejana Lovrena. Podawał z wolnego Luka Modrić.

Dwie minuty później Christian Eriksen o mało nie zaskoczył Subaszicia ni to strzałem, ni dośrodkowaniem. Piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką.

Na początku drugiej połowy tempo gry spadło. Zwłaszcza Chorwaci wyglądali na nieco bezradnych wobec kontrolujących grę Duńczyków. Długo nic nie ciekawego nie działo się przed żadną z bramek.

W 72. minucie efektowną akcję prawą stroną przeprowadził Yurary Poulsen i wyłożył piłkę wprowadzonemu chwilę wcześniej Nicolaiowi Jorgensenowi. Ten jednak chwilę się zawahał i uderzył zbyt słabo, by zaskoczyć Subaszicia.

Chorwaci obudzili się z letargu na kwadrans przed końcem. Przeprowadzili kilka szybszych akcji, ale nie zagrażali bramce Kaspera Schmeichela. Przycisnęli dopiero w końcówce regulaminowego czasu. Ante Rebić zakręcił rywalami w polu karnym, ale znów zabrakło porządnego strzału na bramkę Duńczyków.

W doliczonym czasie potężnie uderzył z dystansu Ivan Rakitić. Zabrakło celności. Minimalnie chybił też w odpowiedzi z powietrza Braithwaite.

Dogrywka długo przypominała wyłącznie oczekiwanie na rzuty karne. Obawa zaryzykowania, a także ubytek sił sprawił, że gra obu drużyn nie powalała na kolana. Ożywienie w drużynie duńskiej wniósł wprowadzony na drugą połowę dogrywki Pione Sisto. Z miejsca zakręcił chorwacką obroną, ale uderzył obok bramki Subaszicia.

W 115. minucie Modrić pokazał przebłysk geniuszu. Kapitalnym prostopadłym podaniem wypuścił w bój Rebicia. Ten uciekł obrońcom, minął Schmeichela i został ścięty przez Mathiasa Jorgensena, gdy miał strzelać do pustej bramki. Karny! Wydawało się, że to koniec Duńczyków, ale Modrić fatalnie uderzył z karnego i Schmeichel złapał piłkę.

Chwilę później karnych było więcej. Wygrali je 3-2 Chorwaci, a w głównych rolach wystąpili bramkarze. Subaszić obronił aż trzy jedenastki, zatrzymując strzały Eriksena, Schoene i Jorgensena. Pokonali go tylko Kjaer i Krohn-Deli, ale to było za mało.

Wśród Chorwatów zrehabilitował się Modrić, który podszedł do drugiej jedenastki. Trafili też Kramarić i Rakitić. Świetny Schmeichel obronił karne Badelja i Pivaricia.

Po dramatycznym boju Chorwacja zostaje w turnieju.

Chorwacja - Dania 1-1, 3-2 w karnych (1-1, 1-1)

Bramki: 0-1 Mathias Jorgensen (1.), 1-1 Mario Mandżukić (4.).

Żółta kartka - Dania: Mathias Jorgensen. 

Sędzia: Nestor Pitana (Argentyna). Widzów 40 851.

Niewykorzystany rzut karny: Luka Modrić (Chorwacja, 116; obronił Kasper Schmeichel).

Chorwacja: Danijel Subaszić - Sime Vrsaljko, Dejan Lovren, Domagoj Vida, Ivan Strinić (81. Josip Pivarić) - Ante Rebić, Marcelo Brozović (71. Mateo Kovaczić), Luka Modrić, Ivan Rakitić, Ivan Periszić (97. Andrej Kramarić) - Mario Mandżukić (108. Milan Badelj).

Dania: Kasper Schmeichel - Henrik Dalsgaard, Andreas Christensen (46. Lasse Schoene), Simon Kjaer, Mathias Jorgensen, Jonas Knudsen - Yussuf Poulsen, Thomas Delaney (98. Michael Krohn-Dehli), Christian Eriksen, Martin Braithwaite (106. Pione Sisto) - Andreas Cornelius (66. Nicolai Jorgensen).

WS