Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Carlosowi Sanchezowi grożono śmiercią po czerwonej kartce

Kolumbijskiemu piłkarzowi Carlosowi Sanchezowi grożono śmiercią po czerwone kartce, jaką został ukarany już w trzeciej minucie inauguracyjnego meczu mistrzostw świata z Japonią (1-2). Drużyna właśnie jemu zadedykowała niedzielną wygraną z Polską (3-0).

Kolumbijska policja prowadzi dochodzenie ws. pogróżek, jakie pod adresem Sancheza pojawiły się w mediach społecznościowych.

Reklama

- Mamy pewne informacje na ten temat, ale nie mogę ich ujawnić. Myślę, że w takich sytuacjach piłka nożna schodzi na dalszy plan. Na pewno takich sygnałów nie można lekceważyć. Czy ostatecznie pogróżki się potwierdzą, czy nie, to wszystko jest bardzo bolesne - podkreślił trener Kolumbijczyków Jose Nestor Pekerman.

32-letni Sanchez, gracz Fiorentiny, który wiosną był wypożyczony do Espanyolu Barcelona, został ukarany czerwoną kartką za zagranie ręką w polu karnym na samym początku spotkania z Japonią. Wskutek tego zachowania Shinji Kagawa z rzutu karnego zapewnił Azjatom prowadzenie. Ostatecznie wygrali oni 2-1.

W 1994 roku świat futbolu zszokowało morderstwo kolumbijskiego obrońcy Andresa Escobara, który został zastrzelony w ojczyźnie kilka dni po powrocie z mundialu w USA.

Po wyjściu z grupą przyjaciół z klubu w Medellin został otoczony przez grupę mężczyzn, a po chwili jeden z nich oddał w jego kierunku sześć strzałów. Motywem zbrodni miał być odwet za samobójcze trafienie w pojedynku z ekipą gospodarzy, przegranego 1-2, co zminimalizowało szanse "Los Cafeteros" na wyjście z grupy. Według innych źródeł mogło też chodzić o zemstę za stracone pieniądze u bukmacherów. W pogrzebie Escobara uczestniczyło ponad 100 tysięcy osób.

Wyniki, terminarz i tabela "polskiej" grupy mundialu w Rosji

Dowiedz się więcej na temat: Carlos Sanchez