Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Budowa stadionów w Rosji pod znakiem wyścigu z czasem

Rosja przygotowała 12 stadionów na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Niektóre – jak stadion w Petersburgu - zostaną zapamiętane jako rekordowo kosztowne inwestycje. Budowa była niekiedy wyścigiem z czasem, zagrożony był zwłaszcza stadion w Samarze.

Stadiony są gotowe – tak ich stan ocenia FIFA. Zgodnie z wymogami Federacji przed mundialem na każdym z nich przeprowadzono trzy mecze testowe. Na naprawę niedociągnięć, zauważalnych jeszcze w marcu i kwietniu, pozostawały ostatnie tygodnie przed mundialem.

Reklama

Z 12 stadionów pięć działało już wcześniej, choć wymagały niekiedy gruntowej przebudowy. To np. Łużniki w Moskwie i drugi stołeczny stadion - Spartaka (Otkrytije Arena), a także zbudowany w Soczi na igrzyska olimpijskie w 2013 roku Fiszt. To również obiekt w Kazaniu i przez wiele lat budowana arena w Petersburgu, której koszt wyniósł ostatecznie 45 mld rubli (ok. 721 mln dolarów).

Pozostałych siedem stadionów powstawało od nowa. Dla miast, gdzie się pojawiły, są unikalnymi obiektami. Budowę łączono z zagospodarowywaniem od zera nieużytków i inwestycjami w infrastrukturę. Tak było między innymi w Rostowie nad Donem i Kaliningradzie.

Stadiony są gotowe, ale nie brak opinii, że Rosja powtórzyła w przygotowaniach do mistrzostw drogę Brazylii, gdzie przed MŚ w 2014 roku areny kończono do ostatniej chwili. Wraz ze zbliżaniem się mistrzostw terminy przesuwano: siedem stadionów formalnie miało być oddanych do eksploatacji w grudniu 2017 roku – taki termin przewidywały kontrakty państwowe z podwykonawcami. Potem terminy przesunięto na marzec, a w Samarze – na kwiecień.

Samara, gdzie odbędzie się sześć meczów, to przykład największych opóźnień i problemów. Terminy zakończenia budowy kilkakrotnie przesuwano, a koszty wzrosły z 13 mld rubli (ok. 209 mln USD) do 19 mld rubli (ponad 274 mln USD). Stadion oddano do eksploatacji jako ostatnią z aren mundialu, w pierwszym tygodniu maja trwały jeszcze prace nad otoczeniem areny. Komisja FIFA w kwietniu wskazywała, że pozostała do wykonania jeszcze ogromna praca. W połowie maja odbył się trzeci mecz testowy, na którym – jak ujawniły media – jeszcze brakowało miejsc na trybunach.

Wicepremier Rosji, były minister sportu Witalij Mutko ogłosił zamknięcie stadionu aż do początku mundialu. W tym czasie podwykonawca miał usunąć około 50 naruszeń ujawnionych przez służby nadzoru technicznego. Kontrolerzy mieli wiele zastrzeżeń do systemów oświetlenia, akustyki, bezpieczeństwa przeciwpożarowego, sieci elektrycznych i kanalizacji. Jednak oficjalnie stadion wprowadzono do eksploatacji. Niemniej, dziennik „Kommiersant” zapowiadał, że na czas mundialu wiele wewnętrznych pomieszczeń stadionu zostanie zabezpieczonych i będą ukończone już po mundialu.

Problemy dotknęły też stadion w Niżnym Nowogrodzie, gdzie robotnicy protestowali z powodu niewypłacenia im pensji. Do budowy pod koniec marca zaangażowano pracowników instytucji budżetowych. Resort sportu we władzach lokalnych zwrócił się do instytucji związanych ze sportem i kulturą fizyczną o przysłanie pracowników w celu dokończenia prac w okresie od 6 do 14 kwietnia, oferując bezpłatne trzy posiłki w ciągu dnia i nocleg. Nie jest jasne, ile instytucji odpowiedziało na ten apel, ale później zgodnie z planem przeprowadzono trzy mecze testowe.

Przykładem rosnących kosztów jest stadion w Kaliningradzie. Na jego lokalizację wybrano wyspę Oktiabrskij, gdzie – jak zauważali krytycy – z powodu grząskich gruntów nie prowadzono wcześniej intensywnej zabudowy. Budowa wymagała umocnienia gruntu i milionów ton piasku; w lutym zaczął osiadać grunt. Minister sportu Paweł Kołobkow zapewniał jednak, że resort monitoruje sytuację. Skala prac ziemnych i hydrotechnicznych podniosła koszt areny w porównaniu z innymi obiektami mundialu, jeśli chodzi o relację kosztów i ilości miejsc.

Właśnie arena w Kaliningradzie pojawiła się w głośnych wydarzeniach spoza sfery sportu – budowa tego stadionu figuruje w materiałach śledztwa wobec braci Magomiedowów, wpływowych biznesmenów z Dagestanu. Są oni oskarżeni o zdefraudowanie ponad 752 mln rubli.

W ostatnich tygodniach przed mundialem niepokój budził nie tyle stan stadionów, co dalsza przyszłość tych wielkich inwestycji. Pierwotne plany zakładały przejęcie aren przez regiony od 2019 roku; mówi się o ich zarządzaniu przez lokalne kluby piłkarskie. Ale w Kaliningradzie, Wołgogradzie czy Niżnym Nowogrodzie kluby te nie należą do rosyjskiej Premier Ligi i gromadzą na meczach po kilka tysięcy widzów. Tymczasem koszt utrzymania stadionów mundialu to od 200 mln do 500 mln rubli rocznie (od 3 mln do 8 mln USD).

Gubernator obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow już pod koniec zeszłego roku na spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem poprosił o dofinansowanie z budżetu federalnego na utrzymanie stadionu. Kilka tygodni później Putin polecił, by rozpatrzono możliwość przeznaczenia środków z budżetu na subsydia na eksploatację siedmiu stadionów: w Wołgogradzie, Jekaterynburgu, Kaliningradzie, Niżnym Nowogrodzie, Rostowie nad Donem, Samarze i Sarańsku.

Obrońcy wielkich inwestycji wskazują, że jak wynika z przykładów z innych krajów, koszt budowy obiektów sportowych tej skali raczej nigdy nie zwraca się całkowicie. Prognozują też, że nowe stadiony będą impulsem do rozwoju lokalnych klubów i liczniej przyciągną publiczność. Poza tym, w ogólnym budżecie Rosji na mistrzostwa w latach 2013-18 wydatki na obiekty sportowe nie były największe. Z 683 mld rubli (11 mld USD) na infrastrukturę sportową wydano 265 mld rubli (niecałe 4,3 mld USD). Jak zauważył niedawno dziennik "RBK": „mundial dla Rosji to historia dotycząca w większym stopniu dróg i lotnisk, a w mniejszym – stadionów i obiektów sportowych”.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej odbędą się w 11 miastach Rosji w dniach 14 czerwca - 15 lipca. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie na stadionie Spartaka), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).

Dowiedz się więcej na temat: MŚ Rosja 2018