Reklama

Reklama

MŚ Rosja 2018

Mundial 2018. Brazylia - Belgia 1-2 w ćwierćfinale

Belgia pokonała Brazylię 2-1 w Kazaniu w ćwierćfinale mistrzostw świata. W półfinale "Czerwone Diabły" zagrają 10 lipca z Francją, która wygrała z Urugwajem 2-0.

Kliknij, aby zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Brazylia - Belgia

Reklama

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych

Reprezentacja Belgii była jak bokser z żelazną szczęką. Zbierała ciosy (rywale oddali aż 26 strzałów, z czego dziewięć celnych), ale twardo stała na nogach i choć uderzała rzadziej, to jej ciosy okazały się decydujące.

Belgowie nie wystraszyli się pięciokrotnego mistrza świata. Nie minęły dwie minuty, a Kevin De Bruyne huknął na bramkę Alissona, ale tym razem brazylijski bramkarz mógł tylko wzrokiem odprowadzić piłkę, bo strzał był niecelny.

Pięć minut później szczęście sprzyjało "Czerwonym Diabłom", gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Thiago Silva uderzył piłkę kolanem i trafił w słupek, choć stał metr od linii bramkowej! Kolejną "setkę" zmarnował Paulinho - nikt go nie krył na 9. metrze, ale źle trafił w piłkę.

Belgowie odgryzali się groźnymi kontrami, które napędzali na przemian De Bruyne, Eden Hazard i Romelu Lukaku. Po jednej z nich bramkę powinien zdobyć Marouane Fellaini, ale strzelił fatalnie. Piłka jeszcze otarła się o jednego z rywali i Belgowie mieli rzut rożny. Dośrodkowana futbolówka trafiła w Fernandinho i wpadła do bramki obok zaskoczonego Alissona!

"Canarinhos" natychmiast rzucili się do ataków, Belgowie jednak nie pękli. Walczyli wręcz, blokowali strzały, a gdy to nie wystarczało, to mogli liczyć na świetnie broniącego Thibaut Courtois. Inna sprawa, że niewidoczny był lider brazylijskiej ofensywy - Neymar. Nie radził sobie z rosłymi, agresywnie grającymi rywalami. Więcej wnosił Philippe Coutinho, ale to było za mało na zagęszczoną defensywę "Czerwonych Diabłów".

Belgowie nie tylko dobrze radzili sobie w swoim polu karnym, ale imponowali łatwością i tempem przechodzenia z obrony do ataku. Bardzo groźny był Lukaku. W jednej z akcji założył siatkę Mirandzie w polu karnym, obiegł go i już składał się do strzału, ale Thiago Silva wybił mu piłkę spod nóg. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia sytuacja, w której stoper "Canarinhos" ratował zespół.

W 31. minucie Lukaku przejął piłkę tyłem do bramki rywali, szarpnął 30 metrów, balansem ciała zmylił przeciwnika i dograł do De Bruyne, a ten przymierzył z 18 metrów tuż przy słupku i Belgowie prowadzili już 2-0!

Jeszcze przed przerwą De Bruyne miał kolejną okazję - mierzył z wolnego pod poprzeczkę, jednak Alisson sparował piłkę na róg.

Gdy kończył się regulaminowy czas pierwszej połowy, Neymar po raz pierwszy padł w polu karnym rywali. Sędzia jednak nie zareagował. Podobnie było osiem minut po przerwie. Tym razem serbski arbiter także miał rację. Powtórka pokazała, że Brazylijczyk szukał kontaktu z nogą rywala.
"Canarinhos" zdecydowanie podkręcili tempo i Belgowie długo nie potrafili wyjść z piłką ze swojej połowy. Z kolejnych mocnych dograń Marcelo w pole karne niewiele jednak wynikało.

W 57. minucie sędzia odgwizdał karnego uznając, że Vincent Kompany faulował Gabriela Jesusa. Inaczej sytuację ocenili jednak sędziowie VAR i decyzja została zmieniona.

Trener Brazylii - Tite nie czekał ze zmianami. W 72. minucie dokonał trzeciej i właśnie wprowadzony Renato Augusto, zaledwie cztery minuty później, strzelił głową kontaktowego gola. Perfekcyjnie piłkę dograł mu Coutinho.

Belgowie nie potrafili już tak postraszyć kontrami jak w pierwszej połowie, a to ośmielało Brazylijczyków do jeszcze odważniejszych ataków. Belgijska obrona trzeszczała w szwach. Stuprocentowych okazji nie wykorzystali - Renato Augusto (w 80. minucie spudłował z 16 metrów) i Coutinho (w 83. nie trafił, choć piłkę jak na tacy na 11. metr wyłożył mu Neymar).

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Belgów po raz kolejny uratował Courtois, broniąc cudowny strzał Neymara.

Mirosław Ząbkiewicz

Brazylia - Belgia 1-2 (0-2)

Bramki:

0-1 Fernandinho (13. samobójcza)

0-2 Kevin De Bruyne (31.)

1-2 Renato Augusto (76. głową).

Żółta kartka - Brazylia: Fernandinho, Fagner. Belgia: Toby Alderweireld, Thomas Meunier.

Sędzia: Milorad Mażić (Serbia). Widzów 42 873.

Brazylia: Alisson - Fagner, Thiago Silva, Miranda, Marcelo - Fernandinho, Paulinho (73. Renato Augusto), Philippe Coutinho - Willian (46. Roberto Firmino), Gabriel Jesus (58. Douglas Costa), Neymar.

Belgia: Thibaut Courtois - Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Jan Vertonghen - Thomas Meunier, Axel Witsel, Marouane Fellaini, Nacer Chadli (83. Thomas Vermaelen), Kevin De Bruyne - Romelu Lukaku (87. Youri Tielemans), Eden Hazard.