Reklama

Reklama

MŚ piłkarzy ręcznych we Francji

​MŚ piłkarzy ręcznych. Tomasz Tłuczyński: Kadra potrzebuje czasu

Polscy piłkarze ręczni, po trzech porażkach, definitywnie stracili szanse awansu do 1/8 finału mistrzostw świata. "Zmiana pokoleniowa musiała przyjść. Ten zespół potrzebuje czasu, by nabrać doświadczenia" - powiedział Tomasz Tłuczyński, były reprezentant kraju.

Podopieczni trenera Tałanta Dujszebajewa przegrali kolejno z Norwegią 20:22, Brazylią 24:28 i Rosją 20:24.

"Popełniliśmy sporo błędów, które rywale na tym poziomie zawsze wykorzystają. Zawodziła też skuteczność. Widać, że w naszej drużynie jest potencjał, są w niej zawodnicy mający "papiery" na duże granie. Jakieś rozczarowanie pewnie jest, chociaż z drugiej strony chyba wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z sytuacji, w jakiej jest kadra" - dodał srebrny i brązowy medalista mistrzostw świata.

Jego zdaniem w każdych z tych trzech przegranych meczów biało-czerwoni mieli szansę na lepszy wynik. Najbliżej było w inauguracyjnym pojedynku z Norwegami. Z Rosjanami Polacy mieli problem z pokonaniem bramkarza rywali, także z rzutów karnych.

Reklama

"Przy karnych potrzebny jest większy spokój, luz. Trzeba też popracować nad tym, jak zmusić do błędu rywala, jak wymusić jego ruch. Ja przed meczami oglądałem godzinne bloki wideo z zachowaniem danego bramkarza. Nikt nie strzeli stu procent, ale karny trafiony w ważnym momencie buduje zespół" - ocenił Tłuczyński, który w reprezentacji często stawał na linii siedmiu metrów.

Podkreślił, że po nieudanych mistrzostwach nie powinno się nadmiernie krytykować Polaków.

"Są w tym składzie przecież bardzo krótko. Zagrali we Francji na tyle, na ile w tym momencie było ich stać. Nie ma co ich bombardować, tylko spokojnie czekać na efekty pracy trenera Dujszebajewa. Mam nadzieję, że da sobie radę i będzie coraz lepiej" - dodał mieszkający i pracujący w Lubece Tłuczyński.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL