Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Oto trzech Asów wtorku na MŚ i gryzący Suarez

Emocje do ostatniej minuty, wielkie dramaty, powrót "Kanibala" - we wtorek na brazylijskich boiskach mieliśmy do czynienia z wszystkimi rodzajami uniesień. Za nami rozstrzygnięcia w grupie C i D.

Asy

Na to miano zasłużyło we wtorek kilku piłkarzy. Przede wszystkim Diego Godin, którego gol dał zwycięstwo Urugwajowi nad Włochami i awans do 1/8 finału, oraz Giorgios Samaras. Grek w bardzo emocjonującym spotkaniu z Wybrzeżem Kości Słoniowej zaliczył asystę, a w samej końcówce wywalczył rzut karny i sam pewnie go wykorzystał, dzięki czemu reprezentacja Hellady po raz pierwszy w historii zagra w fazie pucharowej mistrzostw świata.

Reklama

Świetny mecz rozegrał też James Rodriguez. Pomocnik AS Monaco pojawił się na boisku dopiero w 46. minucie, a nie przeszkodziło mu to zdobyć bramki i dwa razy asystować kolegom w wygranym przez Kolumbijczyków 4-1 pojedynku z Japonią.

Cienias

Włosi od początku spotkania z Urugwajem nastawili się na remis, który dawał im wyjście z grupy D. I swój plan pewnie zrealizowaliby, gdyby nie dwa wydarzenia. W 60. minucie Claudio Marchisio trafił korkami w nogę Egidio Arevalo i sędzia Marco Rodriguez, mimo protestów reprezentantów Italii, pokazał pomocnikowi Juventusu Turyn czerwoną kartkę, i podopieczni Cesarego Prandellego przez ponad pół godziny musieli bronić się w osłabieniu.

Wtopa

I być może nawet udałoby się Włochom dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka, gdyby arbiter w 79. minucie zobaczył, jak Luis Suarez ugryzł Giorgia Chelliniego, i również wyrzucił go z boiska. Tak się jednak nie stało, mimo że obrońca "Starej Damy" pokazywał na ciele ślad po zębach Urugwajczyka. Chwilę później Diego Godin zdobył zwycięską bramkę i to "Urusi" zakwalifikowali się do 1/8 finału.

Co nas czeka dzisiaj?


grupa F: Nigeria - Argentyna (godz. 18.00, Porto Alegre) TVP 2, komentarz: Jacek Laskowski, Rafał Ulatowski

Piłkarze Argentyny, mający dotychczas komplet punktów, zagrają w środę w Porto Alegre z Nigerią o pierwsze miejsce miejsce w grupie F mistrzostw świata. "Albiceleste" awans zapewnili sobie już wcześniej, ich rywalom do zajęcia drugiego miejsca wystarczy remis. 

W środę Nigeryjczykom - aktualnym mistrzom Afryki - wystarczy remis do zajęcia drugiego miejsca w grupie, ale mogą awansować nawet w przypadku porażki, o ile w tym samym czasie Iran (1 pkt) nie pokona pozostających bez punktu Bośniaków.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo!

grupa F: Bośnia i Hercegowina - Iran (godz. 18.00, Salvador) TVP 1, komentarz: Maciej Iwański, Marcin Żewłakow

W spotkaniu dwóch najsłabszych dotychczas drużyn grupy F Bośnia i Hercegowina zmierzy się w środę w Salvadorze z Iranem. Podopieczni Safeta Suszicia stracili już szanse awansu, natomiast ich rywale muszą zwyciężyć i liczyć na porażkę Nigerii z Argentyną.

Środowe starcie będzie miało dla Bośniaków jedynie prestiżowe znaczenie - grają o swoją pierwszą zdobycz punktową w historii mistrzostw świata. Po porażce z Nigerią trener Susic przyznał, że trudno będzie teraz o motywację, ale - jak dodał - trzeba znaleźć w sobie siły.

Irańczycy do awansu z drugiego miejsca potrzebują swojego zwycięstwa oraz porażki Nigerii (4 pkt) z mającą już pewne miejsce w 1/8 finału Argentyną (6 pkt).

Zapraszamy na tekstową relację na żywo!

grupa E: Honduras - Szwajcaria (godz. 22.00, Manaus) TVP 2, komentarz: Michał Zawacki, Radosław Gilewicz

Równo cztery lata temu (25 czerwca 2010) Szwajcarzy bezbramkowo zremisowali z Hondurasem i nie awansowali do drugiej rundy. Warunkiem koniecznym był triumf różnicą dwóch goli.

Teraz sytuacja jest podobna, bowiem Helweci znów walczą o promocję do najlepszej "16" właśnie z ekipą Hondurasu. Scenariuszy przed spotkaniem w sercu amazońskiej dżungli jest wiele - równie dobrze wygrana, jak i porażka, w zależności od wyniku potyczki Francji z Ekwadorem - może dać lub nie awans Szwajcarom do 1/8 finału.

Teoretycznie nikłe zwycięstwo Szwajcarii nie zapewni pozostania w turnieju, jeśli Ekwadorczycy pokonają Francuzów. Przy równej liczbie punktów, decyduje bilans bramkowy, a ten lepszy w grupie E ma Ekwador. Z drugiej strony jeśli zespół Hitzfelda zremisuje, a nawet przegra, a Ekwador wysoko ulegnie Francji, wówczas Szwajcarzy będą w 1/8 finału.

Niewielkie, ale wciąż szanse na dalszą grę na brazylijskich boiskach ma też Honduras, w składzie z byłym napastnikiem GKS Bełchatów Carlos Costlym. Musiałby wygrać ze Szwajcarią, najlepiej trzema golami, i liczyć na porażkę Ekwadoru.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo!

grupa E: Ekwador - Francja (godz. 22.00, Rio de Janeiro) TVP 1, komentarz: Dariusz Szpakowski, Grzegorz Mielcarski

Piłkarze Francji, po dwóch efektownych zwycięstwach w grupie E mistrzostw świata, są bardzo blisko występu w 1/8 finału. W środowym spotkaniu z Ekwadorem w Rio de Janeiro "Trójkolorowym" wystarczy remis, ale nawet porażka może oznaczać ich awans.

Świetny bilans bramkowy "Trójkolorowych" (8-2) sprawia, że nawet ewentualna porażka z Ekwadorem może dać im awans z pierwszego miejsca, które prawdopodobnie pozwoli uniknąć w 1/8 finału Argentyny.

Sytuacja Ekwadorczyków jest dużo bardziej skomplikowana. W przypadku bardzo wysokiego zwycięstwa nad Francją (np. 4-0, 5-1) mogą zająć nawet pierwsze miejsce. Możliwości jest wiele. Ich udziału w 1/8 finału nie przekreśla nawet... niska porażka, ale pod warunkiem, że w rozgrywanym w tym samym czasie meczu Honduras pokona w niewielkich rozmiarach Szwajcarię. Wówczas te trzy reprezentacje będą miały po trzy punkty, a Ekwador ma z nich najlepszy bilans bramkowy.

Zapraszamy na tekstową relację na żywo!

Dowiedz się więcej na temat: Mundial 2014 | asy i cieniasy | Luis Suarez