Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Niemieckie media chwalą Neuera i Loewa

Po ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii, w którym Niemcy pokonali Francję 1-0, media w kraju zwycięzców przypisują największe zasługi bramkarzowi Manuelowi Neuerowi oraz selekcjonerowi Joachimowi Loewowi. Trener chwalony jest za dobór taktyki.

Niemcy wygrali 1-0 po trafieniu Matsa Hummelsa i asyście Toniego Kroosa.

"Loew postanowił odpowiedzieć na pytania, które pojawiły się po meczu z Algierią (2-1 po dogrywce w 1/8 finału - PAP). Wszyscy zastanawiali się, jak zareaguje, a on odstąpił od swoich głównych założeń na ten turniej: zrezygnował z 'fałszywej dziewiątki' czy z systemu 4-3-3 z Philippem Lahmem w jego centrum. Zamiast tego kapitan zagrał na swojej 'starej' pozycji, czyli na prawej obronie" - zauważył serwis kicker.de.

Na elastyczność selekcjonera zwrócono także uwagę na stronie internetowej "Der Spiegel".

Reklama

"Loew przebudował drużynę i jest w półfinale MŚ. Przy stanie 1-0 zespół pokazał efektywność i finezję. Czy to mistrzowska mieszanka?" - zastanawiają się dziennikarze serwisu.

"Rzut wolny Kroosa, główka Hummelsa, a cała reszta to strach i obrona. Na koniec - gra na czas. Przy stanie 1-0 trener Joachim Loew zagęścił środek pola i pokazał, że potrafi czasem odejść od swoich założeń taktycznych" - napisała z kolei "Sueddeutsce Zeitung".

Doceniono także postawę obrońców oraz Neuera, który popisał się bardzo ważną interwencją w końcowych minutach meczu, kiedy spokojnie odbił jedną ręką mocny strzał Karima Benzemy.

"W drugiej połowie było tak samo (jak w końcówce pierwszej - PAP): Francuzi parli do przodu, Niemcy dawali się coraz bardziej spychać, czasem niemrawo kontrowali. Jednak jest też dobra wiadomość: ten napór Francji nie przełożył się na żadną dobrą sytuację podbramkową. Mats Hummels i Jerome Boateng rządzili w środku obrony, a w doliczonym czasie refleksem popisał się Manuel Neuer" - podkreślono w akapicie zatytułowanym "Neuera boska ręka".

"To było zasłużone, ale też wymęczone zwycięstwo z silnym rywalem, chyba dotychczas najbardziej niebezpiecznym ze wszystkich uczestników MŚ. Inaczej niż zwykle, reprezentacja Niemiec miała bardzo niewiele szans podbramkowych" - ocenili z kolei dziennikarze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

W serwisie tego dziennika również omówiono zmiany, jakie wprowadził Loew w porównaniu z poprzednim meczem.

"Być może poprzestawiał drużynę bardziej, niż oczekiwano. Koniec końców, przeciwko Francji gra wyglądała dobrze i była zorganizowana, nie licząc końcówki drugiej połowy" - podkreślono.

Niemcy awansowali do półfinału mundialu po raz czwarty z rzędu. Ostatnio ta sztuka nie udała im się w 1998 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje