Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

Mueller zgłosił akces do korony króla strzelców, gorąca głowa Pepego

Bohaterem poniedziałku podczas mistrzostw świata w Brazylii został Thomas Mueller. Reprezentant Niemiec "ustrzelił" hat-tricka w wygranym 4-0 spotkaniu z Portugalią. Po raz kolejny natomiast nad gorącą głową nie potrafił zapanować Pepe, który opuści murawę stadionu w Salvadorze jeszcze przed przerwą. Nie popisał się też John Boye. Piłkarz Ghany zawinił przy bramkach dla USA i rozbił nos Clintowi Dempseyowi.

As: Thomas Mueller był już królem strzelców mistrzostw świata. Przed czterema laty w RPA został nim z pięcioma golami. Tyle samo trafień miało na koncie jeszcze trzech innych zawodników, ale to piłkarz Bayernu Monachium zaliczył najwięcej asyst i dostał Złotego Buta. Kolejny mundial zaczął z wysokiego "C". W spotkaniu z Portugalią zdobył trzy bramki, tym samym zgłaszając akces do kolejnej korony. Ponadto to Mueller był "odpowiedzialny" za to, że czerwoną kartkę zobaczył Pepe.

Reklama

Przeczytaj więcej o meczu Niemcy - Portugalia!

Cienias: Już po 37 minutach pierwszego poniedziałkowego meczu znaliśmy zwycięzcę tej kategorii. Bezapelacyjnie został nim Pepe. Reprezentant Portugalii bezsensownie zobaczył czerwoną kartkę za starcie z Thomasem Muellerem. Najpierw w walce o piłkę Pepe klepnął rywala ręką w twarz, a potem lekko uderzył go swoją głową. Sędzia Milorad Mażić nie miał wątpliwości i wyrzucił obrońcę z boiska. Pepe, mimo że ma już 31 lat, nie uczy się na własnych błędach. Przecież za swoje "wyskoki" w barwach Realu Madryt w 2009 roku został nawet zawieszony na 10 meczów.

Obrońca Portugalii zawalił też przy drugim golu dla Niemców. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie upilnował Matsa Hummelsa. Niemcy prowadząc 2-0 i grając z przewagę jednego zawodnika nie mogli mieć już żadnych problemów, aby zainkasować trzy punkty.

Wtopa: Ghana prowadziła wyrównaną walkę ze Stanami Zjednoczonymi, w wielu momentach sprawiała nawet lepsze wrażenie, ale mimo wszystko zeszła z boiska pokonana. John Boye dwa razy nie upilnował rywali (w 30. sekundzie Clinta Dempseya, a 86. minucie Johna Brooksa) i "Czarne Gwiazdy" zostały bez punktu.

Przeczytaj więcej o meczu Ghana - USA!

Co nas czeka dzisiaj:

Belgia - Algieria, grupa H, godzina 18.00 (TVP 2)

Belgowie wracają na mistrzostwa świata po 12 latach przerwy. W Korei Południowej i Japonii "Czerwone Diabły" dotarły do 1/8 finału i to ich najlepszy wynik na mundialach, który wcześniej osiągali jeszcze dwukrotnie. Może w Brazylii Belgom uda się zajść wyżej. Przecież mając w składzie takich graczy jak Eden Hazard, Romelu Lukaku, Dries Mertens, Moussa Dembele czy Adnan Januzaj, można wiele się spodziewać.

Algieria na mistrzostwach świata zaprezentuje się po raz czwarty. Drużyna z Afryki jeszcze nigdy nie przeszła fazy grupowej, a najbliżej tego była w 1982 roku, gdy wygrała dwa mecze, w tym z RFN-em, ale zajęła dopiero trzecie miejsce, ponieważ miała gorszy bilans bramkowy od swoich rywali. Tym razem wydaje się, że faza pucharowa też będzie poza zasięgiem "Lisów Pustyni".

BELGIA - ALGIERIA NA ŻYWO W INTERIA.PL! ZAPRASZAMY

Brazylia - Meksyk, grupa A, godzina 21.00 (TVP 1)

To będzie drugi mecz tych drużyn na mistrzostwach. Obie wygrały swoje pierwsze pojedynki - "Canarinhos" pokonali Chorwację, a "El Tri" okazali się lepsi od Kamerunu. Tak więc wtorkowe spotkanie może zadecydować o pierwszym miejscu w grupie A. Na "papierze" mecz Brazylii z Meksykiem, który otwiera drugą kolejkę, zapowiada się najciekawiej dzisiaj.

BRAZYLIA - MEKSYK NA ŻYWO W INTERIA.PL! ZAPRASZAMY

Rosja - Korea Południowa, grupa H, godzina 24.00 (TVP 2)

W historii mundiali obie drużyny tylko raz były w strefie medalowej. Koreańczycy podczas mistrzostw świata na własnych boiskach rozegranych 12 lata temu zajęli czwarte miejsce, choć trzeba przypomnieć, że w 1/8 finału i w ćwierćfinale bardzo pomagali im sędziowie. Rosja, wtedy jako ZSRR, tuż za podium uplasowała się w Anglii, w 1966 roku. Teraz obie drużyny spotykają się w swoim pierwszym meczu na mundialu w Brazylii. Trudno wskazać w tym pojedynku faworyta, ale większe szanse dajemy drużynie europejskiej.

Program TVP2 znajdziesz tutaj!