Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - szykuje się rewolucja w chorwackiej kadrze

Trener Niko Kovacz zostaje na stanowisku, ale kilku piłkarzy odejdzie. Szykuje się rewolucja w chorwackiej reprezentacji.

Wielki remont kadry narodowej przewidują chorwackie media po nieudanych mistrzostwach świata w Brazylii. Selekcjonerem ma pozostać Niko Kovacz, ale z reprezentacją pożegna się kilku piłkarzy, na czele ze Stipe Pletikosą i Ivicą Oliciem.

Reklama

"Nie wiem, czy będę dalej bronił w drużynie narodowej" - powiedział Pletikosa, zaś Olić przyznał: "To nie jest czas na decyzje dotyczące gry w reprezentacji". W najważniejszym chorwackim zespole debiutowali, odpowiednio, w 1999 i 2002 roku.

Bałkańskie media nie mają jednak wątpliwości, że obaj podstawowi zawodnicy zakończą przygodę z reprezentacją. Z kadrą zapewne pożegnają się również Ognjen Vukojevic i Eduardo da Silva. Pochodzący z Brazylii "Dudu" Eduardo na mundialu zagrał tylko 20 minut z Kamerunem, z kolei Vukojević ani razu nie pojawił się na boisku.

"Kapitan drużyny Darijo Srna podobno już przed mistrzostwami świata powiedział swym przyjaciołom, że odejdzie z reprezentacji" - napisał dziennik "24 sata".

"Wielki remont" przewiduje też gazeta "Jutarnji List".

"Zaraz po Euro 2012 wiele osób przepowiadało, że w Brazylii może nastąpić koniec obecnej generacji piłkarzy. Niestety, Modrić, Czorluka, Mandżukić i nieco starsi Srna, Olić, Pletikosa nie są Bobanem, Sukerem, Jarnim, Biliciem, Sztimacem, Ladiciem...".

Chorwaccy dziennikarze przekonują, że już podczas ME 2016 we Francji - o ile uzyska awans - kadra będzie wygląda inaczej. Trener Kovac uważa z kolei, że niektórzy z graczy mogą występować w reprezentacji jeszcze sześć-siedem lat.

"Głównym winowajcą niepowodzenia jest Kovacz. Nie potrafił wykorzystać klasy takich piłkarzy, jak Modrić, Mandżukić i Rakitić" - twierdzi natomiast jeden z komentatorów gazety "Vecernji List".

W barwach Realu Madryt Modric triumfował w Lidze Mistrzów, Mandżukić zdobył mistrzostwo Niemiec z Bayernem Monachium, a Rakitic wygrał Ligę Europejską z Sevillą i już podpisał kontrakt z Barceloną.

Słynny przed laty napastnik, a obecnie prezes chorwackiej federacji Davor Suker zapewnił jednak, że "Kovacz nadal będzie płynął na swym statku...".

"Vecernji List" zamieścił ankietę, w której internauci mogą wyrazić swą opinię na temat przyszłości szkoleniowca. Na razie wynik jest remisowy. Niespełna 44 proc. czytelników uważa, że Kovacz powinien zostać, choć występ w MŚ 2014 mógł być lepszy, z kolei 42 proc. odpowiedziało, że konieczna jest zmiana, gdyż obecny selekcjoner nie jest gotowy do pełnienia takiej funkcji.

Wcześniej urodzony w Niemczech Kovacz (grał m.in. w Bayernie) krótko prowadził młodzieżowy zespół Chorwacji U-21, nie prowadził zaś żadnej drużyny seniorskiej; w Salzburgu współpracował z Ricardo Monizem, byłym już trenerem Lechii Gdańsk.