Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - Pele słuchał meczu w radiu w taksówce

Korki na ulicach to problem wielu miast świata. Nie inaczej jest w Sao Paulo. Przekonał się o tym słynny Pele, który nie dotarł na czas na stadion.

Brazylijska legenda futbolu pierwszą połowę meczu mistrzostw świata Brazylia - Meksyk spędziła w... taksówce i słuchała relacji w radiu. Wszystko przez korki w Sao Paulo, które uniemożliwiły mu dotarcie na stadion Morumbi.  

Reklama

Pele nie poleciał do Fortalezy, gdzie odbywał się zakończony remisem 0-0 pojedynek. Miał go śledzić wraz z kibicami na wielkich telebimach umieszczonych na stadionie Morumbi w Sao Paulo.

- Bardzo cierpiałem, kiedy musiałem słuchać jedynie relacji w radiu. Nic nie można było zrobić, nie było jak przyspieszyć - skomentował sytuację.

Jednocześnie miał nadzieję, że Brazylijczycy właśnie na niego czekają z pierwszą bramką, ale tak się nie stało. Dotarł na miejsce w przerwie meczu, jednak w drugiej połowie wynik się nie zmienił. Żadna z drużyn nie zdobyła gola.

- W tym turnieju żadne spotkanie, żaden przeciwnik nie będzie łatwy. Mimo wszystko wierzę, że dotrzemy do finału - powiedział 73-letni Pele. 

Kolejny mecz, ostatni w fazie grupowej, Brazylijczycy zagrają 23 czerwca z Kamerunem.

Dowiedz się więcej na temat: Pele | reprezentacja Brazylii | reprezentacja Meksyku | Mundial 2014