Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - "Niemcy są nie do pokonania, będą mistrzami świata"

"Dwudziesty mecz w mistrzostwach świata i piętnasta bramka, całkiem niezłe osiągnięcie" - niemieckie media wychwalają Miroslava Klosego, który uratował remis (2-2) z Ghaną na mundialu w Brazylii.

Niemieckie media komentując sobotni remis podopiecznych trenera Joachima Loewa z Ghaną zgodnie podkreślają, że ogromną zasługę w uratowaniu drużyny przed porażką miał Miroslav Klose.  

"Najpierw bramka, potem salto" - napisał Christian Eichler na łamach "Frankfurter Allgemeine Zeitung" relacjonując przebieg meczu w Fortalezie, w którym urodzony w Opolu Klose zdobył wyrównującą bramkę, zaledwie dwie minuty po wejściu na murawę.

W dodatku w ostatniej minucie piłkarz Lazio Rzym miał szansę przechylenia szali zwycięstwa, gdy bliski był wpisania się po raz drugi na listę strzelców.

Reklama

"Bild" wysoko ocenił grę Klosego, który wyrównał rekord Ronaldo bramek strzelonych na mundialach -15 i przyznał mu najwyższą notę - jedynkę. Skrytykował występ Mesuta Oezila, jak również Toniego Kroosa, Benedikta Hoewedesa i Samiego Khediry.

"Dwudziesty mecz w mistrzostwach świata i piętnasta bramka, całkiem niezłe osiągnięcie" - cytuje "Bild" słowa Klosego i dodaje, że jego druga bramka przybliżyłaby drużynę Joachima Loewa do 1/8 finału.

"Teraz piłkarze będą grali pod sporą presją w ostatnim meczu z USA. Nie będzie to jednak dla nich problemem, drużyna jest do tego przygotowana" - ocenił.

"Niemcy przegrywali 1-2 i wtedy w 69. minucie trener Joachim Loew wyciągnął dwa asy z rękawa, posyłając do boju Klosego i Bastiana Schweinsteigera, którzy wnieśli powiew świeżości do drużyny" - napisał "Die Welt".

Podkreślił również, że po wygranym meczu z Portugalią 4-0 piłkarze wysoko podnieśli poprzeczkę i konkluduje: "Niemcy są nie do pokonania, będą mistrzami świata".

Gazeta krytykuje grę kapitana reprezentacji Niemiec Philippa Lahma, który już w pierwszym spotkaniu drużyny Loewa z Portugalią zagrał kiepsko. Upiekło mu się wtedy w pomeczowych relacjach, bo wszyscy zachwycali się zwycięstwem 4-0.

Zdaniem dziennikarza magazynu "Kicker" Olivera Hartmanna "poród był trudny", a wyczuciem sytuacji popisał się trener desygnując do boju rutyniarza Klosego, dzięki któremu doszło do wyrównania.

"Piłkarze Niemiec i Ghany zatroszczyli się o znakomite widowisko. Jedenastka Loewa miała przed sobą widmo porażki, ponieważ nie funkcjonował model obrony stworzony przez trenera" - to opinia "Spiegel Online", który cytuje słowa Pera Mertesackera, który powiedział, że "rywale zmusili jego i kolegów do podjęcia wyzwania".

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Niemiec | Miroslav Klose | Mundial 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje