Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - Niemcy ostrożni przed starciem z Ghaną

W swoim pierwszym meczu grupowym Niemcy rozbili Portugalczyków 4-0. Są jednak dalecy od tego, aby myślami być już w fazie pucharowej. Nauczyło ich tego doświadczenie: w 2010 r., na mundialu w RPA, Niemcy pokonali Australijczyków takim samym stosunkiem bramkowym – by w kolejnym spotkaniu ulec Serbii 0-1. Per Mertesacker, na co dzień obrońca Arsenalu Londyn, przestrzega przed nadmiernym optymizmem. Docenia też klasę kolejnego przeciwnika swojej drużyny – zespołu Ghany.


- Zespoły z Afryki generalnie prezentują bardzo siłowy futbol. Widać to zwłaszcza w sytuacjach jeden na jeden, w których gracze chcą błyszczeć i wyróżniać się. Jest to wpisane w ich mentalność. Dlatego też drużyny te są bardzo groźne. Musimy zagrać naprawdę mądrze taktycznie; starać się unikać tych indywidualnych konfrontacji - powiedział Mertesacker

Chociaż w 2010 r. Mertesacker wywalczył z drużyną brązowy medal mistrzostw świata, dobrze pamięta, ile strachu najedli się Niemcy po niespodziewanej porażce z Serbią.

Reklama

- Tamten drugi mecz na mundialu w 2010 r. powinniśmy traktować jako ostrzeżenie. Najpierw wygraliśmy z dużą przewagą, a potem przegraliśmy. Powinno to być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Musimy robić to, co do nas należy. Pamiętajmy, że dla Ghany mecz z nami będzie jak finał. Oni wiedzą o tym doskonale i będą zasuwać po boisku przez 90 minut, starając się uskuteczniać siłowy futbol. My musimy spróbować narzucić im nasz styl gry - podkreślił niemiecki obrońca.

Roman Weidenfelder, zmiennik podstawowego bramkarza Manuela Neuera, uważa, że jednym z czynników, które zadecydowały o sukcesie Niemców w meczu z Portugalią jest doskonała atmosfera w zespole. Golkiper podkreślił, że zawodnicy rezerwowi nie czują się odsunięci na boczny tor - wręcz przeciwnie, mają świadomość ważnej roli, jaką pełnią w drużynie.

- Naszą drużynę charakteryzuje fenomenalny duch zespołowy. Każdy ma świadomość, że jest tu po to, by pomagać kolegom. Widać to było zwłaszcza po drugim golu w meczu z Portugalią. Wszyscy zawodnicy siedzący na ławce świętowali tak samo, jak ci na boisku. Cieszyliśmy się ze względu na Matsa, który zdobył tego gola, i ze względu na całą drużynę. W tak długim i wyczerpującym turnieju zawodnicy rezerwowi są bardzo ważni. Tutaj walczy się nie tylko z przeciwnikiem, ale też z upałem. Musimy trzymać się razem i pomagać sobie nawzajem, gdy zajdzie taka potrzeba - stwierdził Weidenfelder.

Mecz Niemcy - Ghana zaplanowany został na 21 czerwca. Pięć dni później podopieczni Joachima Loewa zmierzą się z reprezentacją Stanów Zjednoczonych.

Tłum. Katarzyna Kasińska

Sprawdź plan transmisji w programie telewizyjnym!

Terminarz i wyniki MŚ w Brazylii


Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Niemiec | Mundial 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje