Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014. Lekarz ocenił: Zapadnięte oczy Cristiana Ronalda były oznaką odwodnienia organizmu

Według portugalskich mediów, federacja piłkarska tego kraju popełniła błąd wybierając ośrodek treningowy dla reprezentacji w Campinas. Cristiano Ronaldo i spółka w swoim pierwszym meczu na mundialu w Brazylii przegrali z Niemcami aż 0-4.

Wskazują, że różnica klimatu pomiędzy zakwaterowaniem a miejscem rozgrywania meczów jest decydująca dla słabej postawy zespołu.

Reklama

Cytowani przez media specjaliści twierdzą, że gracze Portugalii byli nieprzygotowani do poniedziałkowego meczu z Niemcami, który przegrali 0-4, z uwagi na brak zaadaptowania się do warunków klimatycznych panujących w Salvadorze. Wskazują na kilkustopniową różnicę temperatur oraz inny poziom wilgotności miejsc, gdzie przygotowywali się i gdzie grali swój pierwszy mundialowy mecz.

"Szczególnie ważna jest wilgotność, bardzo wysoka zarówno w Salvadorze, jak i w dwóch innych miastach, w których przyjdzie naszym piłkarzom rozgrywać mecze. Nieprzygotowanie zawodników do miejscowego klimatu mogło zaważyć na ich słabej postawie" - powiedział doktor Domingos Gomes ze szpitala miejskiego w Porto.

Ekspert stwierdził, że niemiecki zespół był lepiej przygotowany pod względem kondycyjnym, gdyż już na dwa tygodnie przed spotkaniem z Portugalią trenował w pobliżu Salvadoru.

Gomes zaznaczył, że złe przygotowanie zespołu Paula Bento do meczu z Niemcami widoczne było na twarzach niektórych graczy. "Jednym z nich był Cristiano Ronaldo. Jego zapadnięte oczy były oznaką odwodnienia organizmu. Rozgrywanie meczu o godzinie 13, w porze największego upału, sprawia, że zawodnicy szybko tracą płyny, a równocześnie osłabiają swój potencjał" - ocenił lekarz.

Dziennik "Correio da Manha" przypomniał z kolei, że przygotowania ekipy do turnieju przebiegały w umiarkowanych temperaturach w portugalskim Obidos oraz w amerykańskim New Jersey.

"Trenowali o 10 rano przy temperaturze 19 stopni Celsjusza i 50 proc. wilgotności powietrza, tymczasem w Manaus, gdzie w niedzielę rozegrany zostanie mecz ze Stanami Zjednoczonymi, należy się spodziewać co najmniej 30 stopni Celsjusza i 84 proc. wilgotności" - napisała lizbońska gazeta.

Reprezentanci Portugalii bagatelizują kwestię problemów z aklimatyzacją. Podczas środowej konferencji prasowej stwierdzili, że bardziej niż klimat w Salvadorze osłabiły ich w poniedziałek kontuzje Hugo Almeidy, Rui Patricio oraz Fabio Coentrao, a także czerwona kartka Pepe.

"Wątpię, aby nasze zakwaterowanie miało wpływ na porażkę z Niemcami. Z tego co wiem, wiele innych reprezentacji również zamieszkało podczas mundialu w okolicach Sao Paulo, czyli blisko naszego ośrodka" - wyjaśnił bramkarz Beto.

Tymczasem portugalscy komentatorzy uważają, że odmienne warunki klimatyczne pomiędzy Campinas a Manaus i Brasilią, w których zawodnicy Paula Bento zagrają mecze ze Stanami Zjednoczonymi i Ghaną, mogą zaważyć na ich dalszych wynikach.

"Po raz kolejny nasi piłkarze mogą odczuwać szok klimatyczny, który zmniejsza ich szanse na awans do 1/8 mundialu" - napisał dziennik "Correio da Manha".

Sprawdzaj transmisje w programie telewizyjnym

Zobacz terminarz i wyniki

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Portugalii | Mundial 2014