Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - Kolumbia liczy na pokonanie "bezzębnego" Urugwaju

W sobotę Kolumbia zagra z Urugwajem w 1/8 mundialu w Brazylii. Na boisku nie pojawi się jednak ani Radamel Falcao, ani Luis Suarez. Szkoda!

Kibice i dziennikarze w Kolumbii liczą na to, że rywale nie poradzą sobie bez zdyskwalifikowanego za ugryzienie rywala Luisa Suareza. 

Kolumbia wygrała trzy mecze grupowe i jest jedną z rewelacji mundialu. W kraju trwa euforia, na ulicach każdego dnia roi się od ludzi w narodowych barwach. W piątek na okładkach największych gazet królowało starcie z Urugwajem.

Reklama

"Jesteśmy głodni zwycięstwa" - słowa Jacksona Martineza stały się przewodnim hasłem dziennika "El Pais". Tygodnik "Semana" przypomina, że Kolumbia zagrała pierwszy mecz na mundialu i strzeliła pierwszą bramkę właśnie przeciwko Urugwajowi w 1962 roku w Chile. Wówczas jednak przegrała 1-2. "Historyczny mecz", "wielka szansa" - to określenia, które padają niemal we wszystkich mediach.

Głównym tematem ostatnich dni była kara zawieszenia dla Luisa Suareza. Napastnik Urugwaju został zdyskwalifikowany przez FIFA za ugryzienie Włocha Giorgio Chielliniego. W programach sportowych, ale i satyrycznych poświęcono dużo uwagi absencji dla gwiazdy rywali. "Urugwaj, nie płacz. Nie macie Suareza, ale my zagramy bez Falcao. Wygra lepszy" - napisał jeden z kibiców na Twitterze. Inni żartują, że Urugwaj będzie "bezzębny".

Ale dziennikarze ostrzegają, że Urugwaj potrafi wygrywać bez Suareza. "Mecze wygrywa się bramkami, a Kolumbia potrafi je strzelać. Urugwaj jest niebezpieczny, ale nasza obrona powinna sobie z nim dać radę. Myślę, że w sobotę będziemy dzięki reprezentacji bardzo szczęśliwi" - uważa Javier Fernandez, dziennikarz "El Pais".

Jego redakcyjny kolega Ivan Mejia chwali selekcjonera Jose Pekermana za rotację składem w ostatnim meczu z Japonią. "Mieliśmy więcej odpoczynku, ale rywale są twardzi. Urugwaj grał z Włochami przy 38 stopniach C. Decydująca będzie kondycja piłkarzy" - przewiduje dziennikarz.

Optymistami są też kibice. "Obie drużyny straciły liderów. Teraz dla Kolumbii przywódcą jest James Rodriguez, a w zespole Urugwaju Edinson Cavani. Jeśli prześledzić fazę grupową mundialu, to nasz zawodnik wypada o wiele lepiej" - uważa Alejandro, fan z Cali. 

W całej Kolumbii przygotowania do spotkania z Urugwajem trwają od zakończenia fazy grupowej. Dekorowane są place dużych miast, ale do spotkanie przygotowują się też włade i policja. W Bogocie fani będą mogli oglądać mecz na jednym z 16 gigantycznych ekranów ustawionych w parkach i na głównych placach miejskich.

Np. w Cali od godz. 6 nad ranem do 9 wieczorem będzie obowiązywał zakaz sprzedaży i spożywania alkoholu. Po południu ograniczony zostanie ruch motocykli. Podobnie będzie w innych dużych miastach Kolumbii oraz mniejszych ośrodkach. Burmistrz Guerrero rozpoczął kampanię pt. "Nie czekajcie na mnie nie ulicy" na rzecz oglądania meczu w domach. To wynik zamieszek i wypadków podczas świętowania zwycięstw w rozgrywkach grupowych. W całej Kolumbii zginęło 14 osób.