Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014: Klose Asem, a nowozelandzki sędzia Cieniasem

Fantastyczne osiągnięcie Miroslava Klosego, zwycięski gol Lionela Messiego w doliczonym czasie gry i wypaczony przez sędziów wynik meczu Nigeria - Bośnia i Hercegowina to największe wydarzenia soboty na mundialu w Brazylii. W niedzielę czekają nas kolejne ciekawe spotkania. Główne pytanie brzmi: Czy Cristiano Ronaldo i spółka uciekną spod topora?

As: Sobotnie mecze wyłoniły dwóch kandydatów do miana Asa dnia, ale nominację otrzymał od nas Miroslav Klose, a nie Lionel Messi. Wprawdzie Argentyńczyk pokazał, że jest liderem i w pojedynkę potrafi przechylić szalę zwycięstwa na stronę swojego zespołu, ale Klose także zrobił to, czego się od niego wymaga, a w dodatku wyrównał strzelecki rekord mistrzostw świata. Niemcy przegrywali, a Miro zaliczył "wejście smoka". Zdobył wyrównującą bramkę, strzelając 15. gola w najważniejszej imprezie piłkarskiej. Tyle bramek ma jedynie Brazylijczyk Ronaldo, który zakończył już karierę. To już czwarty mundial, na którym Klose trafiał do siatki rywali!

Reklama

Cienias: Mark Rule - nowozelandzki asystent arbitra meczu Nigeria - Bośnia i Hercegowina popełnił koszmarny błąd sygnalizując spalonego w sytuacji, w której Edin Dżeko strzelił gola dla Bośniaków. Snajper znakomicie wyszedł na czystą pozycję strzelecką i nie dał szans nigeryjskiemu bramkarzowi, ale gola pozbawił go sędzia podnosząc chorągiewkę. Krzywdzącej decyzji asystenta nie zmienił główny sędzia - Peter O'Leary, który także nie zaliczył dobrego meczu. Jednak to błąd asystenta spowodował, że wynik meczu został wypaczony, a Bośniacy odesłani do domu, bo druga porażka odebrała im szansę na wyjście z grupy.

Kontrowersja: W 54. minucie meczu Argentyna - Iran spóźniony Pablo Zabaleta musiał podjąć duże ryzyko, aby wybić piłkę spod nóg Ashkana Dejagaha. Irańczyk pierwszy dotknął piłkę, ale za słabo i obrońca Argentyny zdążył trącić ją końcem buta zanim powalił rywala na murawę. Sędzia Milorad Mazić z Serbii nie zareagował, a Dejagah momentalnie ruszył w kierunku arbitra, aby przekonać go, że powinien podyktować karnego. Protesty irańskich piłkarz nic jednak nie dały. Na dodatek w doliczonym czasie nie upilnowali Lionela Messiego i przegrali 0-1. Po meczu trener Carlos Queiroz powiedział: - Były dwie osobowości, które zrobiły różnicę na boisku. Lionel Messi i sędzia. A jakie jest Wasze zdanie?

Co nas czeka dzisiaj?

grupa H: Belgia - Rosja (godz. 18.00, Rio de Janeiro) TVP 2, TVP Sport. Komentują: Dariusz Szpakowski, Grzegorz Mielcarski

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Belgia - Rosja

Belgowie i Rosjanie to faworyci grupy H, ale w pierwszych spotkaniach rozczarowali. "Czerwone Diabły" wprawdzie wygrały z Algierią 2-1 po golach rezerwowych, ale nie zachwyciły jak na zespół, który przed mundialem określano największym kandydatem do miana "czarnego konia". Z kolei Rosjanie męczyli się z Koreą Południową, a gola zdobyli dopiero przegrywając 0-1. Skończyło się remisem 1-1. Fatalną wpadkę zaliczył największy gwiazdor zespołu - Igor Akinfiejew, po którego błędzie rywale objęli prowadzenie. Może być jednak pewny miejsca w składzie, bo tuż po meczu bronił go włoski selekcjoner Fabio Capello.

grupa H: Korea Płd. - Algieria (godz. 21.00, Porto Alegre) TVP 1, TVP Sport. Komentują: Michał Zawacki, Radosław Gilewicz

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Korea - Algieria

W pierwszej rundzie Korea Płd. zremisowała z Rosją 1-1, a Algieria uległa Belgii 1-2. Oba zespoły pozostawiły jednak po sobie niezłe wrażenie. Zwłaszcza Koreańczycy liczą, że punkt urwany "Sbornej" może otworzyć im drogę do 1/8 finału. Są faworytami, ale piłkarze Algierii zdają sobie sprawę z tego, że ewentualna porażka będzie dla nich oznaczać koniec szans na wyjście z grupy, dlatego zapewniają, że rywale nie będą mieć łatwej przeprawy. 

grupa G: USA - Portugalia (godz. 00.00, Manaus) TVP 1, TVP Sport. Komentują: Jacek Jońca, Jacek Zieliński

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu USA - Portugalia

Starcie USA z Portugalią w amazońskim Manaus będzie niedzielnym hitem podczas mistrzostw w Brazylii. Amerykanie mają na koncie trzy punkty za zwycięstwo z Ghaną, a Portugalczycy wyjdą na murawę zmazać plamę za klęskę w starciu z Niemcami 0-4. Ewentualna porażka będzie dla nich oznaczać koniec nadziei na wyjście z grupy. Przed nimi trudne zadanie, zwłaszcza, że sytuacja kadrowa nie jest najlepsza. Za czerwoną kartkę będzie pauzował Pepe, Fabio Coentrao z powodu kontuzji pachwiny w tegorocznym mundialu więcej nie zagra, a urazy mięśniowe leczą Hugo Almeida i bramkarz Rui Patricio. W dodatku kłopoty z kolanem wciąż ma Cristiano Ronaldo.

Sprawdzaj plan transmisji w programie telewizyjnym!

Autor: Mirosław Ząbkiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje