Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014: Kibice Hiszpanii nie wywierają wielkiej presji na kadrowiczach

Hiszpańscy fani wierzą w wielki potencjał swojej reprezentacji, ale zdają sobie sprawę z tego, że obrona tytuły mistrzów świata w Brazylii to zadanie niesamowicie trudne. Czy doświadczeni zawodnicy znajdą jeszcze motywację, by obronić mistrzostwo? - zastanawiają się hiszpańskie media.

Hiszpanie to aktualni mistrzowie świata i Europy, z kolei kluby z tego kraju wygrały w tym roku Ligę Mistrzów i Ligę Europejską.

Reklama

Hiszpański selekcjoner Vicente Del Bosque cytowany przez dziennik "El Mundo" przyznaje, że: - Zwycięstwa zależą od motywacji. Z nią przyjdzie nasza dobra gra. Może dlatego po poniedziałkowym treningu w Kurytybie hiszpańska ekipa odizolowała się od otoczenia, by skupić się na pierwszym meczu w finałach.

"Nie ma żadnej możliwości, żeby zobaczyć mistrzów świata. Postanowili żyć w odosobnieniu i nie kontaktować się ze światem" - narzekał wysłannik "El Mundo".

Marek Hałys, polski biznesmen mieszkający od 35 lat w Madrycie i kibic Realu, powiedział, że nikt nie formułuje przesadnych oczekiwań wobec hiszpańskiej reprezentacji.

- Jeśli obroniłaby tytuł mistrzowski, uznano by to za coś wyjątkowego. Jeśli ponownie nie zostanie mistrzem, nikt nie będzie z tego powodu robił problemu. Niektórzy żartują nawet, że kolejne mistrzostwo byłoby już przesadą. W końcu ile można wygrywać? Trzeba kiedyś przegrać. W samym Madrycie zdecydowanie bardziej interesowano się niedawnym finałem Ligi Mistrzów, niż obecnie mistrzostwami świata - ocenił.

Bardziej niż na ewentualnych sukcesach reprezentacji, uwaga koncentruje się na potencjalnych premiach jakie może otrzymać za mecze rozgrywane w Brazylii. Każdy zawodnik otrzyma: 60 tysięcy euro za wyjście z grupy, 90 tys. za awans do ćwierćfinału, 180 tys. za awans do półfinału, 360 tys. za grę w finale i wreszcie 720 tys. za triumf w całej imprezie.

Wysokie kwoty, szczególnie ostatnia, wzbudzają kontrowersje w kraju dotkniętym kryzysem gospodarczym. Na stronie change.org, zamieszczającej różnego rodzaju petycje i społeczne apele, ukazał się i taki, podpisany przez Elenę Alfaro zaangażowaną w działalność na rzecz szkolnictwa, w którym poprosiła zawodników, by podzielili się ewentualnymi premiami, przeznaczając ich część na stołówki dziecięce.

"Wakacje są trudnym okresem dla najbiedniejszych dzieci. Nie mogą wtedy liczyć na darmowe posiłki w szkołach. Każdy kosztuje od 4 do 7 euro. Byłoby cudownie, gdybyście przeznaczyli część swoich premii na ten cel. Tysiące dzieci są waszymi kibicami. Chcą być tacy jak wy, gdy dorosną. Pozwólcie być im jeszcze bardziej dumnymi ze swojej reprezentacji. Proponuję wam wyzwanie równie trudne jak obrona tytułu" - argumentowała.

Hiszpanie rozpoczną rywalizację w Brazylii w piątek 13 czerwca meczem w grupie B z Holendrami w Salvadorze. Będzie to rewanż za finał poprzednich MŚ w Republice Południowej Afryki przed czterema laty, gdy pokonali ich 1-0 po dogrywce.

Z Madrytu Dariusz Kurowski


Dyskutuj o tym, kto wygra mundial! 

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Hiszpanii | MŚ w Brazylii | Vicente Del Bosque