Reklama

Reklama

Mistrzostwa świata 2014

MŚ 2014 - każdy gol w Salvadorze powiększa las atlantycki

Każda bramka zdobyta na stadionie w Salvadorze powiększy las atlantycki w meczach piłkarskiego mundialu posadzonych zostaje 1111 drzewek. Władze brazylijskiego stanu Bahia prowadzą akcję zwiększania powierzchni lasów atlantyckich. Dotychczas padło 18 goli, w tym jeden nieuznany.

Inicjatywa pod nazwą "Gol Verde" ("Zielony gol") zakłada, że każdy gol oznacza zadrzewienie obszaru o wielkości boiska do piłki nożnej.

W Salwadorze rozegrano do tej pory trzy mecze i w każdym padło sporo bramek - Holandia rozbiła Hiszpanię 5:1, Niemcy pokonały Portugalię 4:0, a Francja wygrała ze Szwajcarią 5:2.

W tym ostatnim spotkaniu padł także ósmy gol, ale trafienie francuskiego napastnika Karima Benzemy zostało unieważnione, ponieważ piłka wpadła do siatki już po końcowym gwizdku sędziego. Mimo wszystko władze Bahii policzyły je do strzeleckiego dorobku. Taką decyzję podjął Ney Campello, odpowiedzialny za sprawy dotyczące mistrzostw świata w tym stanie.

Reklama

"Ta ostatnia bramka padła w kontrowersyjnych okolicznościach, w tym samym momencie, w którym arbiter zakończył mecz. Dlatego posadzimy za nią kolejne 1 111 drzewek" - poinformował Campello.

W sumie dotychczas do ziemi trafiło 19 998 roślin.

W Salwadorze odbędzie się łącznie sześć meczów. Organizatorzy są przygotowani na jeszcze dziewięć goli, ale trwają poszukiwania kolejnych sponsorów. Pieniądze potrzebne będą także na monitorowanie rozwoju drzewek przez przynajmniej dwa lata.

"Mieliśmy mnóstwo szczęścia. Nie oczekiwałem, że Arena Fonte Nova stanie się takim źródłem bramek" - przyznał Campello.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje